spoko ja mam większe jaja z TPSA. ... :/
Na wsi kilka km za poznaniem gdzie się wybudowaliśmy chcieliśmy sobie założyć neostrade i to był błąd...
Pojechaliśmy do punktu orange zapłaciłem 1.22z nie było żadnych problemów wszystko ładnie szybko i przyjemnie i w ciągi dwóch dni ma być włączona...
Po tygodniu (oczywiście nie włączyli) zadzwoniłem na błękitną linie co jest to gośc mi mówi że we wsi jest wykorzystany limit neostrad i nie moge mieć

i że moge złożyćreklamacje i się zgłoszą na następny dzien telefonicznie.
Po 3 dniach oczywiścia ja zadzwoniłem bo oni mnie olali, co jest no to kobieta zrobiła oczy i każe mi dzwonić na info od neo... i tak z 4 razy dzwoniliśmy odsłyni.. wkońcu po złożeniu reklamacji i usłyszeniu (mocno wkurzeni już) tego samego co 3 dni temu powiedzieli że mamy czekac...
Po tygodniu przyszedł list że z powodu technicznych nie mozna bla bla bla ustawa bla bla bla nie i h....
Jednak w tym był wielki błąd oni rozpatrzyli mi reklamacje na nr w Poznaniu (gdzie mam ISDN`a).
Oczywiscie kolejny tel do nich, niewiedzą jak mogła zajść taka pomyłka

... =/ kolejna reklamacja która ma być rozpatrzona do miesiąca, wczoraj zadzwoniliśmy i stwierzili że w dalszym ciagu nie ma możliwości na neta i że nie długo wygaśnie umowa bo się nie zajerestrowaliśmy i będziemy musieli oddać ten modem. <lol> wyśmiani, wygarneliśmy im że to nie z naszej winy że to oni mają wszystko gdzieś i że my nadal chcemy neta, jeżeli chcą modem to niech nam oddadzą 1.22zł i niech sobie przyjadą po ten modem.
To tyle... widać ile jest warta telekompromitacja Polska
pozdro