kupilem kondensator 100uF/400V rozruchowy do silnika 3fazowego 1,5kW.
Silnik polaczony aktualnie jest w trojkat. Kondensator podpiety tak jak nalezy, dziala zmiana kierunku obrotow, silnik startuje bez problemu (bez obciazenia). Rowniez czuc, ze ma moc probujac go czymkolwiek zatrzymac.
Wmontowalem silnik w wyspawany stol pod pile stolowa, zalozylem pasek klinowy na silnik i walek. Walek jest w idealnym stanie, zero oporow. Silnik skubaniec nie chce ruszyc, dopiero jak zluzuje pasek lekko zmniejszajac naciagacz paska klinowego silnik rusza i potem jest juz nie do zatrzymania.
Co zrobic z tym fantem? Za maly kondensator rozruchowy?;/ czy powinienem jeszcze rownolegle dolaczyc na czas rozruchu jakis mniejszy kondensator np 30uF?
Czy w gwiazde podlaczyc silnik na czas startu?
Co bedzie najlepszym rozwiazaniem?
Licze na szybka odpowiedz, bo pila miala dzialac na wczoraj