Greg_4 napisał: Witam.
Poczytałem sobie wszystkie tematy związane z zasileniem silnika trójfazowego jedna fazą i mam taki dylemat. Co się dzieje z obrotami tak przerobionego silnika? Mam taką mały kompresor z silnikiem trójfazowym 0.75 kW , 1380 obr/m połączonym bezpośrednio , bez przekładni, ze sprężarką. Jak zrozumiałem to ,aby zachować jednakową moc , silnik powinien mieć większą o 30 % moc , a co z obrotami?
jak pisałem wyżej nie znam się za bardzo na teorii ale podłączałem juz wiele silnikow i wiem że w tym wypadku może byc problem bo:
silnik jest dobierany ścisle do kompresora a więc ma odpowiednią moc i moment
jesli teraz podłączysz kondensator to napewno i za to daje sobie uciąć ręke (no moze nie dosłownie

) obroty zostaną na tym samym poziomie natomiast spadnie moc
o ile wlaściwie dobierzesz kondesator to moc może spaśc do około 0.5 kW jesli kondesator bedzie za mały/za duzy to silnik pewnie nie ruszy
i teraz jesli moc spadni do 0.5 kW to na 90 % bedzie to na granicy wytrzymalości bo myslę że fabryka dala jednak jakiś zapas mocy na silniku trójfazowym
i teraz gdy bedzie od pracował jak jednofazowy to moc i moment spadnie i może nie wytrzymać
moja rada :
poszukaj silnika jednofazowego 0.75-1 kW nie są to niespotykane silniki wiec pewnie znajdziesz
sam niedawno znalazłem silnik 0.8 kW od wentylatora przemyslowego myslę że taki by wystarczył a pewność że pociągnie jest znacznie większa niż tego przerabianego
a kondesatory tez nie są tanie więc ......czy to się opłaca?