Witam wszystkim...
problem jest następujacy: padnięta była końcówka mocy więc wymienilem tranzystory 2N6488 2N6491 i BC 307 po obu stronach. Wszystko bylo okej. Oba kanały działały. Po włożeniu do obudowy i skręceniu transformator glosno buczal a rezystor R434 błysnął i poleciał z niego dymek. Szybko odłaczylem od prądu, wmieniłem rezystorek i wymontowałem układ wzmacniacza z obudowy. transformator juz nie buczy. lecz tym razem zaczął sie mocno grzać tranzystor t412(bd139) oraz tranzystor t408(bd140)-aż unosi sie z nich dymek. wmienilem te dwa tranzystory oraz t414(bd1340) jednak problem nadal wystepuje- tranzystor t408 nadal sie grzeje.
Wydaje mi sie że uchwyt mocujący radiator zamiast na gorze płytki zostal przymocowany pod nią(przez moja nie uwagę :/) i prawdopodobnie dotykał jednej nóżki wlasnie tego rezystora co poszedl z dymem. Obawiam sie że to jest przyczyna tego stanu.
Co w tym wypadku mogło ulec zniszczeniu ;/?Co może powodować tak nadmierne grzanie sie owego tranzystora ?
z góry dziękuje za pomoc...
Pozdrawiam...
problem jest następujacy: padnięta była końcówka mocy więc wymienilem tranzystory 2N6488 2N6491 i BC 307 po obu stronach. Wszystko bylo okej. Oba kanały działały. Po włożeniu do obudowy i skręceniu transformator glosno buczal a rezystor R434 błysnął i poleciał z niego dymek. Szybko odłaczylem od prądu, wmieniłem rezystorek i wymontowałem układ wzmacniacza z obudowy. transformator juz nie buczy. lecz tym razem zaczął sie mocno grzać tranzystor t412(bd139) oraz tranzystor t408(bd140)-aż unosi sie z nich dymek. wmienilem te dwa tranzystory oraz t414(bd1340) jednak problem nadal wystepuje- tranzystor t408 nadal sie grzeje.
Wydaje mi sie że uchwyt mocujący radiator zamiast na gorze płytki zostal przymocowany pod nią(przez moja nie uwagę :/) i prawdopodobnie dotykał jednej nóżki wlasnie tego rezystora co poszedl z dymem. Obawiam sie że to jest przyczyna tego stanu.
Co w tym wypadku mogło ulec zniszczeniu ;/?Co może powodować tak nadmierne grzanie sie owego tranzystora ?
z góry dziękuje za pomoc...
Pozdrawiam...