Do moderatorów: Proszę mnie nie karać za odgrzewanie starego tematu, już tłumaczę dlaczego:
Po kilkudziesięciu godzinach spędzonych na reinstalacji systemu Windows XP, wgrywaniu sterowników, programów, instalowania kilkudziesięciu aktualizacji systemu i personalizacji ustawień, zachciało mi się aktualizacji BIOSu w moim leciwym już komputerku. Zgodnie z instrukcją zresetowałem ustawienia BIOSU po flashowaniu. Przy ponownym włączeniu komputera ujrzałem napis "brak systemu operacyjnego". Wkurzyłem się nieziemsko i przez kolejne ładnych kilka godzin męczyłem się z dyskiem twardym, przekładając do innego komputera, próbując odzyskać bootsektor itp itd. Oczywiście korzystałem z pomocy google. Nic jednak nie pomagało. Na wielu forach padało pytanie co zrobić w takim przypadku, jednak odpowiedzi były nietrafne. W końcu czerwony ze złości spróbowałem przeinstalować system nad którego postawieniem, konfiguracją i dopieszczaniem męczyłem się tak długo. Po skopiowaniu plików instalator uruchomił ponownie komputer, a tu komunikat, że systemu wciąż brak! No, nic! - myślę sobie - spróbuję ponownie. Po kilkunastu próbach już miałem wyj*bać komputer przez okno, gdy zajrzałem jeszcze raz w google i odnalazłem ten artykuł i post kolegi przemovp. Zrobiłem co napisał: ręcznie w biosie ustawiłem na LBA i nagle..... podrapałem się w głowę, myśląc że jak to już nie pomoże to komputer bankowo wylatuje na ulice przez okno. No, ale pomogło!
I dlatego drodzy moderatorzy i administratorzy proponuję, aby wątek ten przykleić, ażeby każdy mógł go szybciej odnaleźć w gąszczu różnych innych porad dostępnych na tym forum, by niejeden nieszczęśnik mógł w przeciwieństwie do mnie oszczędzić sobie kilkudziesięciu godzin nerwów i setki tysięcy stron papieru kancelaryjnego przekleństw pod adresem tej pier****nej kupy żelastwa i krzemu którą ma pod biurkiem. Proszę o pozytywne rozpatrzenie mej propozycji. Dziękuję.