Mam prawie taki sam problem:
od razu mówie, że się za dobrze nie znam na silnikach
odkurzacz: electrolux progress diamant, iskry (koloru jasnoniebieskiego) sypią się dosyć mocno.
Ale główny problem polega na tym, że śmierdzi przy tym spalenizną, a filtr wylotowy robi się cały czarny w kilkanaście sekund. Czyli domyślam się, że muszą się palić szczotki albo coś w komutatorze.
Inny możliwy objaw to słabsze ssanie, ale nie jestem tego pewien na 100%, bo ten odkurzacz dosyć długo nie był włączany i nie pamiętam.
Co jakiś czas odkurzacz był rozkręcany i czyszczony, bo mocowanie worka się złamało i troche kurzu dostawalo sie do silnika. W tym ze 3-4 razy rozbieralem tez sam silnik (nie było po tym takiego iskrzenia), dopiero po ostatnim takim gruntownym czyszczeniu tak się dzieje. Rozłożyłem i złożyłem go jeszcze raz, ale bez efektu
Szczotki są długie, ustawione prosto, szczotkotrzymacze raczej w dobrym stanie, próbowałem już rozciągać te sprężyny dociskjące szczotki, żeby zwiększyć docisk, ale też bez efektu
Co można jeszcze zrobić oprócz przetarcia komutatora papierem ściernym i sprawdzenia przebić w wirniku ?