Witam
Cóż, nie jest to żadna filozofia wymagająca jakiś specjalnych umiejętności, ale trzeba mieć podstawowe narzędzia typu wkrętak krzyżowy, szczypy, taśma izolacyjna PCV (jeżeli będziemy musieli jakieś kabelki ciąć - a tak może się zdarzyć), etc.
Dokładny opis co i jak (co prawda opieram się na moich wrażeniach z montażu radia Pioneer 4 kanałowego, z podwójnym "+" zasilania - ale to nie stanowi trudności - różnice w tekście później):
Najpierw montaż anteny jeżeli nie jest zamontowana (u mnie była w foliowym woreczku) - wystarczy wyjąć zaślepkę na dachu, podłączyć wtyk do podstawy anteny, samą podstawę zamontować i wkręcić bata. Hehe - stare czasy... kiedyś nie wiem czemu ale byli osobnicy którzy namiętnie kolekcjonowali baty - no ja wkręciłem go na wszelki wypadek na super glue czy inny klej cyjanoakrylowy
Potem montaż głośników: odkręcasz 2 plastikowe maskownice głośników z przodu i podłączasz głośniki - jak masz preferowane do "cienkosza" (sam takie też zamontowałem) - to żaden problem z elektryką i gabarytami - wciskasz konektorki (kostki) na zaciski głośniczków i koniec (jednak zwróć uwagę na fazowość głośników. Głośniki mają oznaczone jedno wyprowadzenie jako "+" lub jest to czewona kropka - zapamiętaj a najlepiej zapisz sobie kolory przewodów (z kolorem paska!) wychodzących z końcówek lewego i prawego głośnika łącznie z oznaczeniem "+" i "-"). Potem przykręcasz głośniki blachowkrętami do koszyka i na koniec zakładasz uprzednio zdjęte maskownice z wkrętami "ozdobnymi".
Następnie trzeba wyjąć zaślepkę, która normalnie bez radia robi za schowek, poprzez podważenie zatrzasków na obwodzie - może być z tym mały problem - bo się trochę to dziadostwo opiera

no przynajmniej ja się spotkałem z takim problemem - więc ostrożnie, aby nie uszkodzić konsoli. Po wyjęciu zaślepki mamy od razu gotowca w postaci krosu z konektorem (kostki) i przewodu antenowego z wtyczką (jeżeli tam nikt wcześniej nie grzebał, to trzeba trochę sięgnąć głębiej ręką i je wyciągnąć bo fabrycznie są przymocowane taką taśmą samoprzylepną).
W kostce mamy parę kabelków (powinno być ich co najmniej 6 - mówię o zaciskach bo niektóre kabelki mogą być tego samego koloru zdublowane, ale podłączone do 1 zacisku). Ponieważ nie miałem ani czasu ani pomysłu gdzie zdobyć drugą połowę takiego akurat konektora to go obcięłem a końcówki kabelków odizolowałem. Z drugiej strony patrząc to akurat moje radio posiadało swój, nawet porządniejszy konektor. (Uwaga - taki gruby czerwony kabelek na razie nie obcinać - bo jest tam zawsze plus zasilania z akumulatora i można przypadkowo zrobić niepotrzebne zwarcie - najbezpieczniej będzie odłączyć przed tą operacją jedną z klem akumulatora). Na początek podłączamy głośniki przednie - i tu się przyda karteczka z zapisanymi kolorami przewodów. I tak przewód "+" głośnika prawego łączymy z wyjściem wzmacniacza radia przeważnie oznaczonym jako "+ FR" (+ front right - gł. przedni prawy plus), a przewód "-" z "- FR (gł. przedni prawy minus). I w sposób analogiczny postępujemy z głośniczkiem lewym, tylko oznaczenia są "+ FL" i "- FL" (plus front left, minus front left). To obowiązuje w przypadku gdy radio ma wyjścia na 4 głośniki (przód i tył), jeżeli jest tylko na 2 to pierwszej literki po prostu nie ma.
Przychodzi czas na podłączenie zasilania do radia i tu mogą być małe schody. Dlaczego ? - otóż większość tych bardziej i trochę mniej nowoczesnych odbiorników samochodowych ma podwójny plus zasilania, a tego w instalacji elektrycznej "cienkosza" nie przewidziano - no przynajmniej w tym modelu co montowałem radio tak było. Można oczywiście zewrzeć te 2 plusy radia ze sobą i po sprawie - jednak takie rozwiązanie ma istotne wady (zresztą opisane w instrukcji montażu Pionieera). Otóż radio będzie wtedy pobierać zawsze prąd (co prawda niewielki ale zawsze) z akumulatora, nawet jak z auta i radia nie korzystamy. Poza tym wykorzystanie tego udogodnienia ma istotne zalety w postaci, że radio wyłącza się automatycznie na czas włączenia rozrusznika lub wyłączenia zapłonu - oczywiście po wyjęciu kluczyka można z radia dalej korzystać ale należy je po prostu jeszcze raz włączyć (chociaż tu głowy nie dam - nie zawsze to działa - zależy od radia i rodzaju stacyjki - niektóre odcinają napięcie, ale mają pozycję parking). Cóż może w nowszych modelach "cienkiego" w instalacji eletrycznej wprowadzono zmianę poprzez dodanie dodatkowego "+" zasilania przełączanego ze stacyjki - no ja nie miałem takiego szczęścia więc musiałem wymyśleć coś samemu i na szczęście problem jest do przejścia i wszystko działa jak należy.
A więc pozostał nam z tego konektora tylko czerwony (dość gruby) przewód i podobny tylko, że czarny. Czerwony łączymy z głównym "+" zasilania radia oznaczonym zazwyczaj jako "+ B" lub "+ Ak" (+ Baterii, + Akumulatora). Czarny natomiast z minusem zasilania radia - czyli "GND". No i praktycznie jak mamy proste radyjko - to podłączeniu z powrotem akumulatora i włożeniu wtyku anteny powinno wszystko już działać. No, ale jeżeli radio posiada drugi "+" zasilania - to nie za bardzo (można jak wspominałem wcześniej zewrzeć go z "+" głównym, ale to tylko w celach testowych czy radio w ogóle działa i mamy sygnał w głośnikach - na stałe raczej tego nie polecam. No cóż, wspomniałem, że problem jest do rozwiązania - a więc do dzieła ! Mianowicie należy odkręcić plastikową maskownicę dolną kolumny kierownicy (1 czy 2 wkręty i odchodzi pięknie) i następnie zainteresować się kablami wychodzącymi ze stacyjki. Jest ich dość dużo w różnych kolorach i o różnych grubościach, ale spokojnie. Mógłbym podać kolor kabelka, ale z uwagi że różnie to z tymi kolorami bywa - podam metodę jaką użyłem by właściwy do tego celu kabelek namierzyć. Najpierw musimy sobie zrobić prostą sondę wskaźnikową - ja wykorzystałem do tego celu żarówkę od kierunkowskazów z podlutowanymi do niej odpowiednio długimi 2 kabelkami. Jeden kabelek podłączamy do minusa (ten czarny z krosu do radia) a drugi trzeba obkręcić na igle do szycia i wkłówać się po kolei do każdego z kabelków wychodzących ze stacyjki, patrząc jak się żarówka zachowuje wykonując sekwencję kluczykiem. Idealny kabelek to taki, jeżeli żarówka zachowywać się będzie tak: 1 pozycja stacyjki: kluczyk wyjęty (lub w stanie spoczynku) - żarówka nie świeci, 2 pozycja: zapłon włączony - żarówka świeci, 3 pozycja: uruchamiamy na chwilę rozrusznik (nie trzeba doprowadzać do uruchomienia silnika) - żarówka gaśnie na tę chwilę, po powrocie z powrotem do pozycji 2 zapłon włączony powinna się z powrotem zaświecić. Po przejściu na pozycję 1 oczywiście powinna zgasnąć. Jak już "wymacamy" odpowiedni kabelek odpowiadający za przełączanie "+" to nie przecinamy go ! - nie jesteśmy włamywaczami

tylko ostrożnie zdejmujemy izolację na odcinku ok. 5 mm i dostawiamy odejście w postaci kabla jednożyłowego (musimy sobie taki kabel niestety załatwić lub kupić. Uwaga ponieważ na tym przewodzie też występuje "+" zasilania, to musi być to kabel o odpowiedniej grubości izolacji, nie ma problemu z dostaniem, sprzedawcy wiedzą o co chodzi jak powiemy przewód jednożyłowy motoryzacyjny - bo kiepski jak się kiedyś przetrze i dotknie do masy to nam narobi bigosu) poprzez obkręcenie jego odizolowanej końcówki na obwodzie - można (ale też i nie trzeba) oblutować połączenie i oczywiście zaizolować taśmą PCV. Kabel najlepiej poprowadzić do otworu w konsoli na radio korzystając z gotowych uchwytów , po których idą krosy fabryczne lub do samego krosu (mogą się tu przydać plastikowe opaski samozaciskowe - wymaga to co prawda małej gimnastyki

- ale jest to wtedy zrobione porządnie). Końcówkę tego kabelka podłączamy do tego 2 "+" zasilania radia - acha, jest ona zazwyczaj oznaczona "+ Ign" (plus - zapłonu).
Montujemy blaszany koszyk (prowadnicę) radia z ramką w otwór - parę ruchów wkrętakiem aby zatrzasnąć blaszane języczki na obwodzie - wsuwamy radio tak aby się zatrzasnęło w prowadnicy (warto zachować narzędzie do odblokowywania zatrzasków jakby była na przyszłość potrzeba wyjęcia radia) i wuala.
Kwestię montażu głośników tylnych w półce na podszybiu pomijam gdyż jest to czynność opcjonalna - trzeba mieć po pierwsze takie radio, kupić dodatkowe głośniki etc.
Kurcze chciałem się streszczać, a opis wyszedł całkiem obszerny
Życzę powodzenia przy montażu i dobrego odbioru !