Witam wszystkich. Chce was zapytać o zdanie na temat zakładania w warunkach garażowych turbiny. Samochód Ford Probe 2.0. Pomysł kolegi powstał następujący. Założyć gaz sekwencyjny i turbinkę
Jako, że gazem da się łatwo sterować można go ustawić pod turbinę. Problem w tym, że nie będzie można wtedy za bardzo jeździć na benzynie. Programowanie ecu + wymiania pompy paliwa + wymiana wtrysków to już nie psie pieniądze. Według mnie to głupota mieć 35 litrów gazu w zapasówce i jeździć tylko na tym, jeszcze licząc, że spalanie po mieście dojdzie do 20l na gazie, gdzie teraz benzyny pali mi 11.
Czy macie może jakieś inne pomysły, które wzmocniły by moje autko ?
Mi się pomysł z turbinką podoba tylko dlatego że można to robić na raty, tzn najpierw założyć gaz a potem bawić sie w mniej kosztowne przeróbki.
Pierwotny plan jest taki żeby kupić z zachodu rozwalone autko i zrobić przeszczep na 2,5 V6 bo wszystko idealnie pasuje. Tylko trochę duży wydaek jak na jeden raz
Czy macie może jakieś inne pomysły, które wzmocniły by moje autko ?
Mi się pomysł z turbinką podoba tylko dlatego że można to robić na raty, tzn najpierw założyć gaz a potem bawić sie w mniej kosztowne przeróbki.
Pierwotny plan jest taki żeby kupić z zachodu rozwalone autko i zrobić przeszczep na 2,5 V6 bo wszystko idealnie pasuje. Tylko trochę duży wydaek jak na jeden raz