witam
oscylokop w trybie oscyloskopu pracuje chyba poprawnie (tj w sumie nie wiem, trzeba troche krecic jasnoscia i ostroscia zeby przebiegi byly ostre - zalezy to tak od amplitudy jak i szybkosci sygnalu - tak ma byc?), za to w trybie miernika jest malo uzywalny - napiecie mierzone na zwarciu (sonda do masy oscyloskopu) wynosi od -0.0030 do -0.0015 - w zaleznosci od wiatru, fazy ksiezyca itp. krecilem ile moglem, pewnie juz sobie rozkalibrowalem wszystkie zakresy (krecilem na slepo - instrukcji do niego nie mam) ale offset caly czas jest
ktos ma jakis pomysl jak go zwalczyc? myslalem ze zniknie mi jedno pudelko z biurka, bo mam miernik w oscyloskopie, a tu nic z tego...
pytanie drugie to jak tam lapac synchronizacjie i do czego te wszystkie guziczki.. nie znam ruskiego, a to co mi wyczytano to same skroty... pare rozpracowalem, ale wolalbym uzywac tego zgodnie z przeznaczeniem :<
oscylokop w trybie oscyloskopu pracuje chyba poprawnie (tj w sumie nie wiem, trzeba troche krecic jasnoscia i ostroscia zeby przebiegi byly ostre - zalezy to tak od amplitudy jak i szybkosci sygnalu - tak ma byc?), za to w trybie miernika jest malo uzywalny - napiecie mierzone na zwarciu (sonda do masy oscyloskopu) wynosi od -0.0030 do -0.0015 - w zaleznosci od wiatru, fazy ksiezyca itp. krecilem ile moglem, pewnie juz sobie rozkalibrowalem wszystkie zakresy (krecilem na slepo - instrukcji do niego nie mam) ale offset caly czas jest
ktos ma jakis pomysl jak go zwalczyc? myslalem ze zniknie mi jedno pudelko z biurka, bo mam miernik w oscyloskopie, a tu nic z tego...
pytanie drugie to jak tam lapac synchronizacjie i do czego te wszystkie guziczki.. nie znam ruskiego, a to co mi wyczytano to same skroty... pare rozpracowalem, ale wolalbym uzywac tego zgodnie z przeznaczeniem :<