Witam !!!
Mam samochód Ford Fiesta Xr2i o pojemnosci 1,6 , silnik EFI, rok produkcji 1991.
Gaz zakladany w marcu firmy lovato.
Jest on na 4 punktowy wtrysku. Posiada instalacje gazową, która była zakładana jakieś 3 miesiące temu.
Mam z nim od jakiegos czasu następujący problem, jak jadę na benzynie to podczas mocniejszego wciśniecia gazu silnik szarpie (przerywa) na chwile i zaraz jest normalnie, potafi sie to stac na kazdym biegu. Oprócz tego silnik pracuje normalnie, nie ma mniejszej mocy i nie jest wogole mułowaty.
Jesli przerzuce na gaz to czasem strzela. Instalacja jest drugiej generacji z pelna elektronika. Nie wiem co mu moze byc, Wymienilem juz przewody wysokiego napiecia na orginalne BOSCHA, swiece takze wymienione na nowe, sonda lambda takze wymieniona, filtr powietrza, bylem na regulacji u gazownika zaledwie 2 dni temu, a tu dalej to samo. Dodam ze troche nie rowno pracuje, nie gasnie na luzie ale obroty sa w granicha 900-1000 i troche go trzesie.
Nie wiem czego do wina, czy moze rozregulowany zapłon ? Czy moze przyczyną jest to ze swiece kupilem o przerwie 0.8mm, a powinny byc 1,0 mm ?
Pomozcie bo przeszukałem juz cale forum, wydalem juz kilka stówek na wymiane niektrorych rzeczy a objawy nie znikly.
.
Wdzieczny byl bym tez za namiary na dobrych fachowcow z warszawy, gdyz chcialbym zeby wszystko bylo ok, a nie wymieniac po koleji kolejne czesci
Mam samochód Ford Fiesta Xr2i o pojemnosci 1,6 , silnik EFI, rok produkcji 1991.
Gaz zakladany w marcu firmy lovato.
Jest on na 4 punktowy wtrysku. Posiada instalacje gazową, która była zakładana jakieś 3 miesiące temu.
Mam z nim od jakiegos czasu następujący problem, jak jadę na benzynie to podczas mocniejszego wciśniecia gazu silnik szarpie (przerywa) na chwile i zaraz jest normalnie, potafi sie to stac na kazdym biegu. Oprócz tego silnik pracuje normalnie, nie ma mniejszej mocy i nie jest wogole mułowaty.
Jesli przerzuce na gaz to czasem strzela. Instalacja jest drugiej generacji z pelna elektronika. Nie wiem co mu moze byc, Wymienilem juz przewody wysokiego napiecia na orginalne BOSCHA, swiece takze wymienione na nowe, sonda lambda takze wymieniona, filtr powietrza, bylem na regulacji u gazownika zaledwie 2 dni temu, a tu dalej to samo. Dodam ze troche nie rowno pracuje, nie gasnie na luzie ale obroty sa w granicha 900-1000 i troche go trzesie.
Nie wiem czego do wina, czy moze rozregulowany zapłon ? Czy moze przyczyną jest to ze swiece kupilem o przerwie 0.8mm, a powinny byc 1,0 mm ?
Pomozcie bo przeszukałem juz cale forum, wydalem juz kilka stówek na wymiane niektrorych rzeczy a objawy nie znikly.
.
Wdzieczny byl bym tez za namiary na dobrych fachowcow z warszawy, gdyz chcialbym zeby wszystko bylo ok, a nie wymieniac po koleji kolejne czesci