Witam.
Męczę się od już dobrych paru dni z buzzerami. Podłączam bezpośrednio do ATTINY13 zasilanej z 3V i puszczam prostokąt o częstotliwości rezonansowej.Sygnał jest słyszalny,ale wydaje mi się że nie osiąga katalogowych 80dB/10cm. Z drugiego pokoju jest już ledwo słyszalny.
TO TEN BUZZER
Próbowałem też z innymi buzzerkami i płytkami piezo,ale niestety skutek jest również niezadowalający. Zależy mi na kilku wyskościach dźwięku(dlatego wybrałem bez generatora) i dużej głośności przy jak najmniejszym poborze prądu.
KPM1240A - to najmocniejszy buzzer jaki znalazłem na 3V,ale zżera kilkadziesiąt mA. Ja liczyłem na prąd nie większy niż 20mA.
Widziałem, że da się podbić napięcie na buzzerze, podłączając cewkę,ale niestety biegły w elektronice nie jestem i nie wiem jak to zrobić , czy ktoś mógłby podsunąć głośniejsze rozwiązanie ?
Męczę się od już dobrych paru dni z buzzerami. Podłączam bezpośrednio do ATTINY13 zasilanej z 3V i puszczam prostokąt o częstotliwości rezonansowej.Sygnał jest słyszalny,ale wydaje mi się że nie osiąga katalogowych 80dB/10cm. Z drugiego pokoju jest już ledwo słyszalny.
TO TEN BUZZER
Próbowałem też z innymi buzzerkami i płytkami piezo,ale niestety skutek jest również niezadowalający. Zależy mi na kilku wyskościach dźwięku(dlatego wybrałem bez generatora) i dużej głośności przy jak najmniejszym poborze prądu.
KPM1240A - to najmocniejszy buzzer jaki znalazłem na 3V,ale zżera kilkadziesiąt mA. Ja liczyłem na prąd nie większy niż 20mA.
Widziałem, że da się podbić napięcie na buzzerze, podłączając cewkę,ale niestety biegły w elektronice nie jestem i nie wiem jak to zrobić , czy ktoś mógłby podsunąć głośniejsze rozwiązanie ?