witam, temat jak wiekszosc dotyczaca tego tv. phil to przeklenstwo. niech oni lepiej robia to co robia dobrze czyli wibratory-depilatory, czasami elementy a nie biora sie za sprzet. ich wynalazki zawsze sa wymyslem zrytego łba. Philips 29PT5301/58. klient mowi, ze uszkodzenie zaczelo sie pojawiac jakis czas temu i znikalo, pozniej coraz czesciej i czesciej az obraz zdechl na dobre. tv zachowuje sie tak: jak ruszy wysokie po wlaczeniu na sek, dwie pojawia sie obraz, pozniej znika i sa tylko delikatne powroty na minimalnie zielonym ciemnym ekranie. wiedze po postach, ze to bania do d...uszy. pukam w szyje ale bania nic nie reaguje. jakos nie chce mi sie wierzyc, ze to bania, bo gdy wylaczam tv i od razu wlaczam zawsze jest identycznie, czyli, katody niby jeszcze rozgrzane, a obraz sie pojawia na 2 sek. zaczalem pukac inaczej, nie w szyje, a osiowo do szyi w plytke kineskopu. okazalo sie, ze widze rozne kolory czasami i mocny czerowny i inne, czasami wlezie obraz i jest git. myslalem, ze plytka kinola szaleje, bo to dranstwo wygrzane i syfiasty druk jak to u phila. czy to mozliwe jednak aby to byla bania? z rozwalonymi wszystkimi katodami? czyzby wepchali na rynek tyle tego syfu (mowie o kinolach) ?? jak to mozliwe, ze te uszkodzenia baniek sa tak powtarzalne?? prosze o opinie doswiadczonych w tych szrotach.
Dodano po 1 [godziny]:
no nie, wyglada na to, ze jednak plytka kineskopu. totalny szajs ten mariaż montażu przewlekanego z powierzchniowym gdy nie sa dobrane porzadnie elementy ktore sie grzeja i byle jaka plytka. caly philips.
Dodano po 1 [godziny]:
no nie, wyglada na to, ze jednak plytka kineskopu. totalny szajs ten mariaż montażu przewlekanego z powierzchniowym gdy nie sa dobrane porzadnie elementy ktore sie grzeja i byle jaka plytka. caly philips.