logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Gramofon Bambino – czy bliskie sąsiedztwo lampy ECL86 i kondensatora 2x47uF jest bezpieczne?

jethrotull 27 Cze 2006 11:55 10093 54
Najlepsze odpowiedzi

Czy mogę obrócić lampę ECL86 w wzmacniaczu Bambino tak, aby wystawała po tej samej stronie chassis co kondensator 2×47 µF, i czy 2–3 cm od lampy nie uszkodzi elektrolitu?

Tak, takie ustawienie jest możliwe i 2–3 cm od jednej ECL86 nie powinno „zagotować” kondensatora, choć wyższa temperatura skróci mu żywotność [#2768391][#2768402] W wielu radioodbiornikach lampy i elektrolity pracowały blisko siebie, a sama ECL86 nie grzeje kondensatora na tyle, by ten miał eksplodować; problemem jest raczej szybsze parowanie elektrolitu przy cieple [#2768391] Jeśli kondensator jest bardzo stary albo długo nieużywany, najpierw go uformuj, bo niezaformowany elektrolit może dostać zwarcia i strzelić [#2767877][#2768882] Jeśli chcesz zrobić to pewniej, lepiej przenieść kondensator w inne miejsce chassis niż polegać tylko na obróceniu lampy [#2767877]
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
  • #1 2767787
    jethrotull
    Specjalista - konstrukcje gitarowe
    Posty: 901
    Pomógł: 56
    Ocena: 20
    Witam.
    Posiadam wzmacniacz wyjety z gramofonu bambino. We wzmacniaczu tym kondensator filrtrujący (ELWA 2x47uF) i lampa (ECL86) są przymocowane obok siebie do jednego kawałka blachy, jedak w przeciwnym kierunku, tzn kondensator wystaje z jednej strony blachy a lampa z drugiej. Chciałbym dokonac w celach poznawczych pewnych przeróbek tego wzmacniacza i potrzebuję nieco przestrzeni na chassis. Przyszło mi do głowy że obrócę lampę, tak aby wystawała z tej samej strony co kondensator. Wszystko pięknie, mam tylko wątpliwość czy bezpośrednie (2-3cm) sąsiedztwo gorącej w końcu lampy nie zaszkodzi kondensatorowi (czy nie to właśnie jest powodem dla którego fabrycznie te dwie części są zamocowane w taki sposób?). Znane mi katalogi nie podają niestety temperatury bańki w trakcie pracy.
    Z góry dzięki za pomoc.
  • #2 2767877
    KaW
    Poziom 34  
    Posty: 2616
    Pomógł: 170
    Ocena: 306
    Dobrze ,ze kiedys te piekne bambina uruchamialem na praktykach-
    odpowiem,ze nie za bardzo mozna tak zrobic .

    Lepiej zmienic jego miejsce w inny sposob -przeniesc -w inne miejsce.
    Jak sie nagrzeje to -o ile jeszcze jest elektrolitu troche -strzeli przez korek.
    Po dluzszym nieuzywaniu trzeba ,zeby sobie to sie troche uformowalo-
    wlaczyc do sieci i niech stoi pare godzin -gdyby to bylo przez jakis reduktor mocy -zarowke 60W-to by bylo bezpieczniej.

    Mozna tez uzyc kondensatora elektrolitycznego produkcji najnowszej -bedzie maly -chyba tam byl jeden podwojny - mozna juz to teraz dobrze odfiltrowac . HI-FI to to nie bylo nigdy -wtedy byly plyty w wiekszosci
    sztucsne tworzywo -a utwory nowsze -badz zachodnie /!/-byly na duzych kartach plastykowych . Pasmo moze -juz po glosniku bylo takie
    kolchoznikowe -moze 3 do 4 khz.

    Dodano po 1 [minuty]:

    temperatura jest taka,ze w rekach sie nie utrzyma banki lampy-
    mysle ,ze 100 stopni bedzie najmniej..
  • #3 2767889
    jethrotull
    Specjalista - konstrukcje gitarowe
    Posty: 901
    Pomógł: 56
    Ocena: 20
    Mierzyłem kilka takich kondensatorów bardzo starych (właśnie tego samego typu) i wszytskie miały parametry katalogowe. Chciałbym go zostawic bo mi się podoba.
    ps. nie mam pojęcia o co ci chodzi z tymi plastikowymi płytami.
  • Pomocny post
    #4 2768391
    tszczesn
    Specjalista - oldradio
    Posty: 2495
    Pomógł: 383
    Ocena: 184
    jethrotull napisał:
    Mierzyłem kilka takich kondensatorów bardzo starych (właśnie tego samego typu) i wszytskie miały parametry katalogowe. Chciałbym go zostawic bo mi się podoba.


    Parametry katalogowe (pojemność) to on może mieć. Ale po tylu latach pracy bez włączania to ja bym go nie użył tak od razu - prawdopodbnie dostanie zwarcia z powodu rozformowania kondensatorów. tutaj jest dokładbnie omówione jak formowac kondensatory.

    Co do pracy obok lampy - jest to możliwe, i da się zrobić (w końcu w wielu radiach tak pracowały). Nie da się tak lampą kondensatora zagrzać, żeby on się zagotował, silne nagrzanie jedynie zmniejszyjego trwałość (szybsze parowanie elektrolitu), choc jedna ECL86 przesadnie silnie go nie rozgrzeje. Nie pamiętam co prawda jak blisko był ten kondensator lampy, ale jak dalej niż 'na styk' to powinien bez problemu pracować.
  • #5 2768402
    ksiezyc11
    Poziom 25  
    Posty: 741
    Pomógł: 77
    Ocena: 25
    witam
    Pozwolę wetknoć swoje 3 grosze :) co do temperatury pracy jest bardzo różna mierząc pcl86 miała w zasadzie stałą 130C co do ecl-ki ciut mniej około 110C Co do montażu możliwości jest wiele jeżeli nie będzie to zamknięte w jakimś pudełku a na zewnątrz to nie widze specjalnie przeciwskazań choć trochę za blisko siebie. Chassis w bambino jest banalny powierć nową blachę i zrób jak ci pasuje
  • #6 2768444
    jethrotull
    Specjalista - konstrukcje gitarowe
    Posty: 901
    Pomógł: 56
    Ocena: 20
    Jeśli chodzi o kondensator to to bambino pracowało raz po raz niedawno więc raczej wszystko ok (i na szczeście bo to całe formatowanie brzmi jak niezłe zawracanie gitary).
    Księżyc11: nowe chassis zrobiłem przy okazji poprzedniego projektu (też na podzespołach bambino :) ) ale teraz to ma być układ testowy raczej i mi się za bardzo nie chce wiercić blach, takie atrakcje mnie jakoś nie bawią, a jeśli kolega tszczesn twierdzi że się nie zagotuje kondensator to ja mu wierzę :)
  • #8 2768882
    tszczesn
    Specjalista - oldradio
    Posty: 2495
    Pomógł: 383
    Ocena: 184
    jethrotull napisał:
    Jeśli chodzi o kondensator to to bambino pracowało raz po raz niedawno więc raczej wszystko ok (i na szczeście bo to całe formatowanie brzmi jak niezłe zawracanie gitary).


    Może i brzmi skomplikowanie, ale proste jest. Po prostu w kondensatorze elektrolitycznym (sama nazwa to mówi :) izolatorem jest wartwa tlenku aluminium (który zresztą jest półprzewodnikiem) wytworzona elektrolitycznie. Jeżeli po jakimś czasie nieużywania stanie się ona cieńsza (także przy używaniu kondensatora na napięcie znacząco niższe od znamionowego - pojemność mu może wtedy lekko wzrosnąć, ale maksymalne napięcie się obniża), i procesem formowania trzeba ją przywrócić. Niezaformowany kondenstor, który będzie niemalże zwarciem to ma dopiero szansę wybuchnąć - jak go podłączysz pod 250V, a prąd upływu będzie tylko 20mA (a nieuformowane potrafią mieć wielokrotnie więcej) to już wtedy wydzieli się na nim 5W i zagotuje elektrolit.
  • #9 2770535
    jethrotull
    Specjalista - konstrukcje gitarowe
    Posty: 901
    Pomógł: 56
    Ocena: 20
    Tak tak, ja wszystko rozumiem, tylko na szczęście dla mnie ten kondensator troche pracował w ostatnim czasie więc raczej nie będzie wymagał żadnych zabiegów przygotowujących do pracy.
    Kolego aktyp: faktycznie jest to zupelnie inne bambino (pod względem konstrukcji mechanicznej) od tego, które jest np. w galrii fonaru. W moim wszystkie elementy włącznie z transformatorem sieciowym są na chassis. Układ elektroniczny jednak i użyte podzespoły są identyczne.
  • #10 2778517
    audio
    Poziom 19  
    Posty: 223
    Pomógł: 27
    Ocena: 8
    Witam.A propo "plastykowych plyt"- byly w formacie pocztowki i nazywano je po prostu "pocztowkami.Pozdr
  • #11 2781411
    jethrotull
    Specjalista - konstrukcje gitarowe
    Posty: 901
    Pomógł: 56
    Ocena: 20
    Uruchomiłem dziś wspomniany wzmacniacz, jest lekki przydźwięk, co nie powinno dziwić, biorąc pod uwagę prowadzenie masy i brak symetryzacji żarzenia.
    Jest jednak też poważniejszy problem: wzmacniacz radykalnie się przesterowuje przy większych poziomach sygnału. Brzmi to jak typowy tranzystorowy clip, czyli straszne trzeszczenie w głośniku. Moment pojawienia się tego zniekształcenia jest bardzo wyraźny, tzn zniekształcenia nie narastają a pojawiają się nagle.
    Zamieniłem 220k na anodzie triody na 100k a 1k5 na katodzie triody na 820R. Wzmocnienie trochę spadło, ale efekt pozostaje ten sam.
    Pomierzyłem napięcia na elektrodach lampy - anoda pentody, siatka druga oraz katoda triody nie budzą wątpliwości, jednak na katodzie pentody jest napięcie zaledwie 2.3V, co daje prąd 12mA. Nie za mało?
    Bambino nie miało oddzielnego załączania napięcia żarzenia i anodowego. Poprzedni właściciel zrealizował funkcję snadby w bardzo nieciekawy sposób: odłącza napięcie anodowe pozostawiając napięcie na s2. Być może lampa jest po prostu nadpalona? Nie mam w tej chwili drugiego egzemplarza ecl86 żeby sprawdzić. Proszę o sugestie.
  • #12 2781626
    tszczesn
    Specjalista - oldradio
    Posty: 2495
    Pomógł: 383
    Ocena: 184
    jethrotull napisał:

    Bambino nie miało oddzielnego załączania napięcia żarzenia i anodowego. Poprzedni właściciel zrealizował funkcję snadby w bardzo nieciekawy sposób: odłącza napięcie anodowe pozostawiając napięcie na s2. Być może lampa jest po prostu nadpalona? Nie mam w tej chwili drugiego egzemplarza ecl86 żeby sprawdzić. Proszę o sugestie.


    Jest to bardzo prawdopodobne. Ale ECL86 nie jest specjalnie trudna do dostania i raczej powinno ci się ją udać kupić za grosze.
  • #14 2782116
    KaW
    Poziom 34  
    Posty: 2616
    Pomógł: 170
    Ocena: 306
    w tym wzmacniaczyku jest wszystko optymalne -usterki mozna szukac na sline -moze ktorys z opornikow ma taka przerwe i przypomnialo mi sie ,
    ze byla taka metoda na sline -bo cala elektronika wtedy nie byla tak hermetycznie zamknieta jak dzisiaj-a oporniki sie upalaly w rozny sposob-
    siatkowe -to przez uplywnosc z kondensatora.
    Co do tej triody lampy -to wzmocnienie wyniesie jak 220kilo podzielone przez 1kilo w katodzie -cos kolo 220 -...NIE ma co zmieniac owartosci opornosci ....
    lepiej odlaczyc na moment wyjscie z tej triody i zobaczyc czy jeszcze cos tam trzeszczy...w samej pentodzie -troche ja obstukac delikatnie -
    moze byla przegrzana i zle kontaktuje ....
    Po wylaczeniu obejrzec podstawke ,luty -jakies slady smazenia kolonozki anody w podstawce....samo szpiegowanie za wada....

    Dodano po 12 [minuty]:

    wyzej -jethrotull-podales ,ze spadek napiecia na Rkat-pentody jest
    ok.2,3V -jest to nic innego jak :minus Us- mozliwe ,ze sygnal jaki jest podawany na wejscie wzmacniacza jest - w amplitudzie wiekszy od 2,3 v
    i wtedy lampa pracuje w pradach siatki dodatnich.
    I tak -jesli Uwe=50mv -to po triodzie bedzie mialo 200x50mv=10, 000v
    czyli na siatce ster. triody moze byc obecnie co najwyzej 2,2v-czyli na wejsciu 2,2:200=.......v.
    Jak sie w gooogle poszuka charaktrystyki to tam ten stopien jest opisany i znany na calym malym swiecie -i stosowany niezmiennie .wszedzie tak samo ...trzeba to znalezc i porownac
  • Pomocny post
    #15 2782431
    tszczesn
    Specjalista - oldradio
    Posty: 2495
    Pomógł: 383
    Ocena: 184
    KaW napisał:

    Co do tej triody lampy -to wzmocnienie wyniesie jak 220kilo podzielone przez 1kilo w katodzie -cos kolo 220 [...]


    Nie pisz jak się nie znasz. To co napisałeś nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. a końcówka mocy może i wchodzi w obszar prądu siatki, ale to dlatego, że 2.3V na oporniku katodowym to zdecydowanie zamało..
  • #16 2782800
    aktyp
    Poziom 26  
    Posty: 859
    Pomógł: 67
    Ocena: 32
    Tym próbowaniem rezystorów na ślinę przynosi efekt odwrotny dobry opornik uszkadza się.
    Mozna tak robic ale jak juz wiadomo że opornik jest uszkodzony - wilgotnym palcem dotknąć opornik i posłuchać czy jest różnica w odbiorze [eksperymentujemy przy włączonym wzmacniaczu ]
  • #17 2782872
    tszczesn
    Specjalista - oldradio
    Posty: 2495
    Pomógł: 383
    Ocena: 184
    aktyp napisał:
    Tym próbowaniem rezystorów na ślinę przynosi efekt odwrotny dobry opornik uszkadza się.
    Mozna tak robic ale jak juz wiadomo że opornik jest uszkodzony - wilgotnym palcem dotknąć opornik i posłuchać czy jest różnica w odbiorze [eksperymentujemy przy włączonym wzmacniaczu ]


    Nie zapomniając najpierw napisac testamentu. Dotykanie mokrym palcem elementów we wzmacniaczach lampowych, z napięciemi rzędu kilkuset woltów kwalifikuje się do nagrody darwina. W zasadzie Moderator powinien usunąc posty z tą 'radą', bo jeszcze ktoś nieznający sie przeczyta i nie daj Boże zastosuje to w praktyce.
  • #18 2782905
    KaW
    Poziom 34  
    Posty: 2616
    Pomógł: 170
    Ocena: 306
    Zalozyc buty na gumie i nie bac sie - no i trzeba miec neonowke -tam moze byc 200v . A sline mozna -bo to normalne -zamienic wacikiem-paleczka -sto szt ....takie teraz sa przyrzady naprawcze-maly zestaw.

    Jak sie spali to -trudno -przyznal sie .....to troche pachnie inkwizycja .

    Kilkuset woltow to zaden gramofon by nie mogl miec-bo by nie przeszedl
    przez proby dotykowe- na kilovolty.......
    Jak sie popatrzy na te gramofony -to widac nadmiar materialow izolacyjnych-producent musial sie trzymac ostrych norm....

    Dodano po 9 [minuty]:

    czyli nie palcem tylko wacikiem-wilgotnym.
    Jasne jest ze cos sie popsuje -ja mysle ze trzeba sprawdzic opornik siatkowy -wpraewdzie to sie rzadko psuje -ale wymiana detali na nowe
    moze pomoc -jesli oporniki sa gdzies pod reka ...
    To samo z kondensatorami . Trzeba wziasc jeszcze pod uwage ,ze moze i w transf. sa resztki wilgoci -co tez moze tworzyc jakies efekty specjalne .
    Zawsze boje sie jak mam jakis stary sprzet i cos sie w nim gotuje
    -zapominam o suszeniu-nigdy sie nie spieszyc -jak najwiecej mierzyc-..

    Dodano po 2 [minuty]:

    pozdrawiam TESZCZESN -nie lubie sie klocic ....
    tez mam psa -znajde -cos nas laczy ku dobremu...
  • #19 2783491
    aktyp
    Poziom 26  
    Posty: 859
    Pomógł: 67
    Ocena: 32
    TSZCZESN - ja tego tematu nie zacząłem ale wiem że to się praktykuje. Ale jest inny sposób na oporniki mianowicie pomalowanie opornika grafitem [ołówkiem] tylko nie wiadomo jaki opór się uzyska,
    A jeszcze prościej użyć do tego celu przyżądu, sprawdzić i wymienić rezystor.
  • #20 2783677
    radocha
    Poziom 28  
    Posty: 1102
    Pomógł: 75
    Ocena: 32
    Śliną ?
    a może najlepiej językiem ?
    Ludzie, wy śmierci szukacie, nawet jak anodowe omijać będziecie, to na katodowym z przerwą "na czysto" się przejedziecie.
    Przecież napięcie zasilania znasz, prąd anodowy - w katalogu możesz sprawdzić, wystarczy woltomierz, żeby wszystko było jasne, a nie życiem ryzykować.
    ps
    coraz rzadziej w lamoiakach dłubię, wszystkich zapasów co kiedyś łapczywie nagromadziłem raczej nie zużyję, mogę podarować trochę (duża garść się znajdzie na "zbyciu") rezystorów MŁT 1 i 2 Watt, wartości "lampowe", jeśli ktoś w okolicach Gliwic mieszka, i zechce się pofatygować
    Na pocztę latać to mi się nie chce :)
  • #21 2785922
    jethrotull
    Specjalista - konstrukcje gitarowe
    Posty: 901
    Pomógł: 56
    Ocena: 20
    KaW napisał:

    Kilkuset woltow to zaden gramofon by nie mogl miec-bo by nie przeszedl
    przez proby dotykowe-

    W moim jest równo 300 po wyprostowaniu. Na szczęście nie mam tak daleko posuniętych sklonności samobójczych żeby grzebać mokrym palcem we wzmacniaczy (zwłaszcza zmontowanym w taki sposób jak ten z bambino). Skoro kolega KaW życzy mi śmierci to muszę go prosić aby więcej się nie wypowiadał w zakładanych przeze mnie tematach. Naprawdę. Proszę nawet nie odpowiadać na ten post.
    Wracając do tematu - akurat na najpopularniejszych polskich serwisach internetowych nie ma niestety akurat ecl86 :( Będę musiał trochę poczekać.
  • #22 2786504
    KaW
    Poziom 34  
    Posty: 2616
    Pomógł: 170
    Ocena: 306
    POZDRAWIAM

    przy tego rodzaju pracach nalezy starac sie aby nie wykonywac zadnych czynnosci pomiarowych oburacz-poniewaz -faktycznie -zartow nie ma .
    Przyrzad pomiarowy -przewody -usprawnic w ten sposob aby przewod do masy mial krokodylek -moze byc staly.Drugim -plusowym -mierzyc -
    w stos. do masy .Zdarza sie ,ze przewody pomiarowe moga miec przerwe - wtedy sa to lamiglowki-ktore sa do usuniecia .
    W zadnym przypadku nie wolno pracowac przyrzadami pozyczanymi-bez info o ich 100% sprawnosci -w szkole informowac prowadzacego o kazdej niesprawnosci .

    Wszystko to powinno byc stale ,raz ustalone i sprawne na 100%.
    Obowiazuje zasada dotykania jedna reka -w wypadku jakiejs zauwazonej usterki nie ma oburecznego usuwania usterki -na czynnym i niesprawnym urzadzeniu..

    Takie bambina montowaly mile panie ....kazda dokladala swje detaliki
    -na tasmie w fonice..
    pozdrawiam
  • #24 2829776
    jethrotull
    Specjalista - konstrukcje gitarowe
    Posty: 901
    Pomógł: 56
    Ocena: 20
    Witam ponownie.
    Wczoraj doszła zakupiona ECL86. Lampka jest bardzo ładna, wygląda nowiutko, ale niestety efekt odsłuchowy ten sam, czyli radykalne obcinanie wierzchołków sygnału.
    Napięcia na wszystkich elektrodach poprawne, tylko na katodzie pentody nie wiadomo skąd około 3-krotnie za niskie.
    Sprawdziłem rezystor katodowy i kondensator który go bocznikuje i są ok. Chwilowo zabrakło mi pomysłów więc liczę na pomoc Kolegów.
    pozdrawiam
  • #25 2831946
    tszczesn
    Specjalista - oldradio
    Posty: 2495
    Pomógł: 383
    Ocena: 184
    jethrotull napisał:
    Witam ponownie.
    Wczoraj doszła zakupiona ECL86. Lampka jest bardzo ładna, wygląda nowiutko, ale niestety efekt odsłuchowy ten sam, czyli radykalne obcinanie wierzchołków sygnału.
    Napięcia na wszystkich elektrodach poprawne, tylko na katodzie pentody nie wiadomo skąd około 3-krotnie za niskie.
    Sprawdziłem rezystor katodowy i kondensator który go bocznikuje i są ok. Chwilowo zabrakło mi pomysłów więc liczę na pomoc Kolegów.
    pozdrawiam


    Skoro na oporniku katodowym napięcie jest za małe (i nie ma błędu w montażu) to oznacza tylko to, że prąd katody jest za mały. A skoro na innych elektrodach napięcie są dobre, to wniosek jest taki: zużyta lampa.
  • #26 2832915
    jethrotull
    Specjalista - konstrukcje gitarowe
    Posty: 901
    Pomógł: 56
    Ocena: 20
    Mój tok rozumowania zabrnął do mniej więcej tego samego punktu. Muszę coś w takim razie źle mierzyć bo druga lampa daje taki sam efekt.
  • #27 2833481
    ivo666
    Poziom 14  
    Posty: 113
    Pomógł: 6
    Masz rację aktyp,to nie podstacja..To tylko durne,co najmniej 300V..Zyczę powodzenia w pracach badawczych..
  • #28 2833855
    aktyp
    Poziom 26  
    Posty: 859
    Pomógł: 67
    Ocena: 32
    IVO 666 jezeli na kazdym kroku prześladuje Cię te 300V i boisz się robić pomiary pod napięciem. To przeżuć się na tranzystorki zasilane na baterie. {nie znam porządnego elektronika który nie miałby do czynienia przypadkowo z prądem to jest chrzest bojowy. przez to trzeba przejśc. Tak jest w życiu.
  • #29 2833986
    ivo666
    Poziom 14  
    Posty: 113
    Pomógł: 6
    Wierz mi- nie musze się przerzucać(a żuć nie mam zamiaru)na tranzystory,lampy to moje hobby..Dokonywanie pomiarów to jedna sprawa,a robienie sobie kuku-druga..
  • #30 2834631
    jethrotull
    Specjalista - konstrukcje gitarowe
    Posty: 901
    Pomógł: 56
    Ocena: 20
    Proponuję kolegom aby zakończyli tę jakże niewiele do tematu wnoszącą dusykusję.

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy bezpieczeństwa bliskiego sąsiedztwa lampy ECL86 i kondensatora elektrolitycznego 2x47uF w wzmacniaczu wyjętym z gramofonu Bambino. Użytkownik rozważa obrócenie lampy, aby kondensator i lampa wystawały z tej samej strony chassis, obawiając się wpływu ciepła lampy na kondensator. W odpowiedziach podkreślono, że temperatura bańki lampy ECL86 może sięgać około 100-130°C, co może skrócić żywotność kondensatora elektrolitycznego, zwłaszcza starszego typu, który po długim nieużywaniu wymaga formowania. Jednak bliskie, ale nie bezpośrednie stykanie się elementów jest możliwe i stosowane w wielu urządzeniach. Zalecane jest stosowanie nowoczesnych kondensatorów elektrolitycznych o mniejszych rozmiarach i lepszych parametrach.

W dalszej części dyskusji poruszono problemy z przesterowaniem wzmacniacza, niskim napięciem na katodzie pentody lampy ECL86 oraz brakiem oczekiwanego brzmienia. Sugerowano, że niskie napięcie na katodzie wskazuje na zużycie lampy lub błędy w pomiarach. Próbowano wymiany lamp i modyfikacji stopni przedwzmacniacza, w tym dodania kolejnego stopnia triodowego, co poprawiło brzmienie. Omówiono także kwestie ekranowania przewodów sygnałowych, eliminacji wzbudzeń i wpływu konstrukcji preampu na jakość dźwięku. Wskazano, że brzmienie zależy od wielu czynników, w tym lamp, transformatora wyjściowego, zasilacza, głośnika oraz jakości gitary i umiejętności gitarzysty.

Poruszono również temat symetryzacji żarzenia lamp oraz przyczyn powstawania przydźwięku o częstotliwości 50 Hz (od żarzenia) i 100 Hz (od zasilacza). Zwrócono uwagę na bezpieczeństwo podczas pomiarów we wzmacniaczach lampowych i odradzano dotykanie elementów mokrymi palcami. W końcowej fazie autor potwierdził wykonanie przeróbki preampu 4-stopniowego, co poprawiło brzmienie, oraz prosił o opinie dotyczące układu żarzenia, który powodował większy brum.

Podsumowując, bliskie sąsiedztwo lampy ECL86 i kondensatora 2x47uF jest możliwe, ale należy uwzględnić wpływ temperatury na kondensator i stosować nowoczesne komponenty. Problemy z brzmieniem i przesterowaniem mogą wynikać z zużycia lamp, niewłaściwej konfiguracji stopni przedwzmacniacza oraz braku odpowiedniego ekranowania i symetryzacji układu.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA