Otóż instalowałem sobie dzisiaj mój pierwszy w życiu wzmacniacz. Kupiłem go na allegro, jest to coś takiego:
http://www.allegro.pl/item113857692_wzmacniacz_sams_4x_150w_niemiwcka_jakosc_tanio.html
fakt faktem nie znam się na tym za bardzo ale obejrzałem go i stwierdziłem że to nic trudnego. POdłączyłem zasilanie, podłączyłem do radia dwa kabelki (czerwone gniazdo i białe) to na wejściu do wzmacniacza na "ch 1/2", podłączyłem przewód na wyjściu ze wzmacniacza (ch1) dwa przewody i te do głośnika. Wg. mnie to powinno już działać ale niestety głośnik niby fra ale membrana zapieprza jak głupia, wygląda to tak jakby bas był niesamowicie mocny i radio było bardzo głośno. ALle radio jest ustawione dosyć cicho a z głośnika nie słychać basu tylko pierdzenie.
Coś spieprzyłem, wzmacniacz jest zwalony czy o co chodzi?
Spędziłem dzisiaj nad tym cały dzień i jestem lekko wkurzony tylko jeszcze nie wiem czy na swoją głupotę czy na tego co mi sprzedał zwalony wzmacniacz
http://www.allegro.pl/item113857692_wzmacniacz_sams_4x_150w_niemiwcka_jakosc_tanio.html
fakt faktem nie znam się na tym za bardzo ale obejrzałem go i stwierdziłem że to nic trudnego. POdłączyłem zasilanie, podłączyłem do radia dwa kabelki (czerwone gniazdo i białe) to na wejściu do wzmacniacza na "ch 1/2", podłączyłem przewód na wyjściu ze wzmacniacza (ch1) dwa przewody i te do głośnika. Wg. mnie to powinno już działać ale niestety głośnik niby fra ale membrana zapieprza jak głupia, wygląda to tak jakby bas był niesamowicie mocny i radio było bardzo głośno. ALle radio jest ustawione dosyć cicho a z głośnika nie słychać basu tylko pierdzenie.
Coś spieprzyłem, wzmacniacz jest zwalony czy o co chodzi?
Spędziłem dzisiaj nad tym cały dzień i jestem lekko wkurzony tylko jeszcze nie wiem czy na swoją głupotę czy na tego co mi sprzedał zwalony wzmacniacz
