witam
stało sie coś niefajnego
przy normalnej pracy nagle zawiesił sie komputer - kursor i klawiatura nie reagowała. wyświetlał sie ten sam nieruchomy obraz. po restarcie monitor w ogóle "nie załapał" tzn kontrolka cały czas miga, ale obraz nie wskakuje. Bzyczek w obudowie nie daje żadnych sygnałów.
Myślałem że to karta graficzna wiec przełożyłem ze starego kompa. To niestety nie pomogło - choć wczesniej karta ze starego kompa dzialala na nowym.
Wyjąłęm karte graficzną i uruchomilem komputer bez karty. Normalnie sie "uruchomił" ale nie dał żadnego dźwięku. Włączyły sie tylko wentylatory, diody i podświetlił sie panel z przodu obudowy. Przycisk Power nie działa. komputer wyłączam tylko przyciskiem z tyłu obudowy (odcinam zasilanie)
a może to zasilacz nie wyrabia?? chociaż ma 350 W i do tej pory sobie radził
Nie wiem co jest dokładnie nie tak
mam ten komputer od roku - sam go składałem i przez cały rok ani razu nie było awarii, ani samoczynnego restartu. temperatury były w normie.
Mój procesor to Pentium IV 3,2 GHz HT z radiatorem i wentylatorem Boxowym
Płyta głowna Gigabyta GA-8IK1100
pamięci są raczej dobre - mam trzy kości po 512 MB (Kingstona)
--------------------------------------------------
drugie pytanie
oddawał ktoś kiedyś procesor na gwarancji??
mój porcek ma 36 miesiecy gwarancji - od momentu kupna minęło około 14 miesiecy. Mam wszystkie papierki itp procesor nigdy niebył kręcony, ani testowany w ciezkich warunkach. nie był nawet wyjmowany. od czasu do czasu czyscilem tylko radiator z kurzu, ale wszystko było nadal w "koszyku"
co robić??
jestem załamany - procek kosztował cos kolo 900 zł
- stosuj duże litery zaczynając zdanie
stało sie coś niefajnego
przy normalnej pracy nagle zawiesił sie komputer - kursor i klawiatura nie reagowała. wyświetlał sie ten sam nieruchomy obraz. po restarcie monitor w ogóle "nie załapał" tzn kontrolka cały czas miga, ale obraz nie wskakuje. Bzyczek w obudowie nie daje żadnych sygnałów.
Myślałem że to karta graficzna wiec przełożyłem ze starego kompa. To niestety nie pomogło - choć wczesniej karta ze starego kompa dzialala na nowym.
Wyjąłęm karte graficzną i uruchomilem komputer bez karty. Normalnie sie "uruchomił" ale nie dał żadnego dźwięku. Włączyły sie tylko wentylatory, diody i podświetlił sie panel z przodu obudowy. Przycisk Power nie działa. komputer wyłączam tylko przyciskiem z tyłu obudowy (odcinam zasilanie)
a może to zasilacz nie wyrabia?? chociaż ma 350 W i do tej pory sobie radził
Nie wiem co jest dokładnie nie tak
mam ten komputer od roku - sam go składałem i przez cały rok ani razu nie było awarii, ani samoczynnego restartu. temperatury były w normie.
Mój procesor to Pentium IV 3,2 GHz HT z radiatorem i wentylatorem Boxowym
Płyta głowna Gigabyta GA-8IK1100
pamięci są raczej dobre - mam trzy kości po 512 MB (Kingstona)
--------------------------------------------------
drugie pytanie
oddawał ktoś kiedyś procesor na gwarancji??
mój porcek ma 36 miesiecy gwarancji - od momentu kupna minęło około 14 miesiecy. Mam wszystkie papierki itp procesor nigdy niebył kręcony, ani testowany w ciezkich warunkach. nie był nawet wyjmowany. od czasu do czasu czyscilem tylko radiator z kurzu, ale wszystko było nadal w "koszyku"
co robić??
jestem załamany - procek kosztował cos kolo 900 zł
Moderowany przez TONI_2003:Zmieniłem temat postu!
... nie krzycz , nie używaj Caps Locka !
- stosuj duże litery zaczynając zdanie