Witam! Od niedługiego czasu badam oscyloskop analogowo-cyfrowy FLUKE PM3382A. Obserwując na tym sprzęcie wolne przebiegi (ok. 1 Hz) zauważyłem, że wyraźnie widoczna jest powracająca plamka postawy czasu. Mówiąc bardziej obrazowo: przebieg startuje przy lewej krawędzi lampy oscyloskopowej, przechodzi przez całą szerokość ekranu aż do krawędzi prawej a następnie widzę plamkę powracającą szybko ponownie do lewej krawędzi ekranu. Oczywiście przestudiowałem manual i nie znalazłem niczego co powinno się nazywać: WYGASZANIE POWRACAJĄCEJ PLAMKI. Przy obserwacjach przebiegów o większej częstotliwości opisane wyżej zjawisko jest mniej dokuczliwe.
Czy tak właśnie pracują oscyloskopy Fluke? A może mam zepsuty oscyloskop?
Czy tak właśnie pracują oscyloskopy Fluke? A może mam zepsuty oscyloskop?