Nie cierpie popeliny a 2 swietlówki pod podwoziem na kilometr zajezdżają Manieczkowym klimatem:D , pomijając polskie drogi na których zgubisz te rury przy pierwszym lepszym wyboju.
Ja bym poszedł na całość (robiłem tak kiedys koledze).
Sądzę ,ze interesuje Cię oczojebne(proszę nie moderować słownictwo zamierzone:D ) niebieskie światło , więc proponuję poprzestać na kolorku czerwonym bądź takim specyficznym zielonym ( żółty odpada hi hi) z racji ceny.
Około 500 szt diod LED każda dioda zasilona przez osobną nitkę zasilania przez rezystor 820 ohm ( przez leda płynie prąd około 25 mA zywotność diody około 8 lat).
Wszystko to umieszczone w specjalnie wykonanych ramkach z plexi i zabezpieczone po uprzednich testach wizualno-estetycznych hermetycznie i sprzęt staje sie całoroczny(efekt na swieżym śniegu zwala z nóg ) .
Pomysł był przeze mnie zrealizowany na diodach niebieskich juz nie pamiętam kosztów ale koles był strasznie majętny i za całość zapłacił grubo ponad 1000 zł.
Dostałeś pomysł teraz mozesz go realizować ostrzegam jest bardzo pracochłonny , ale ......... daje satysfakcję.
pozdrawiam wekendowo niech ..... iluminacja bedzie z Toba
