Witam, auto to stara laguna 2.0 f3r
Mam problem typu:
Auto kreci ale nie zapala, raz udało mi się zapalić ale zero jazdy, silnik na żadnym biegu nie przyspieszał tylko się dusił dławił i strzelał, wykluczam usterkę immobilaisera, i układu zapłonowego, stawiam na owy czujnik położenia wału korbowego a w ostateczności na moduł zapłonowy, miał ktoś podobny objaw ?? i jeszcze jedno, jak sprawdzić czy czujnik jest uszkodzony??, przy podłączeniu do kompa diagnostycznego nie wyskoczył żaden błąd, a elektryk do którego podjechałem ( podobno najlepszy w mieście ) nie miał bladego pojęcia jak to się sprawdza tylko gdybał, gdybać to i ja mogę, ale gdybaniem to można pół silnika wymienić i nic, czytałem, że mierzy się rezystancje czy coś w tym stylu, ale na którym przewodzie co i jak, czy na ślizgaczu ?? doradźcie jak możecie
Pozdrawiam
Mam problem typu:
Auto kreci ale nie zapala, raz udało mi się zapalić ale zero jazdy, silnik na żadnym biegu nie przyspieszał tylko się dusił dławił i strzelał, wykluczam usterkę immobilaisera, i układu zapłonowego, stawiam na owy czujnik położenia wału korbowego a w ostateczności na moduł zapłonowy, miał ktoś podobny objaw ?? i jeszcze jedno, jak sprawdzić czy czujnik jest uszkodzony??, przy podłączeniu do kompa diagnostycznego nie wyskoczył żaden błąd, a elektryk do którego podjechałem ( podobno najlepszy w mieście ) nie miał bladego pojęcia jak to się sprawdza tylko gdybał, gdybać to i ja mogę, ale gdybaniem to można pół silnika wymienić i nic, czytałem, że mierzy się rezystancje czy coś w tym stylu, ale na którym przewodzie co i jak, czy na ślizgaczu ?? doradźcie jak możecie
Pozdrawiam