Dodam, że jest jeszcze mały i tani transceiver CC2500, sam go na razie nie sprawdzałem, ale cena (10,90+vat) wygląda zachęcająco, tymbardziej, że do działania potrzebuje tylko kwarcu (+2 kondensatory) i jednego rezystora, a antena jak podali w pdf (alternatywna) to kawałek ścieżki od jednego pinu do drugiego - tylko trzeba wiedzieć jak ją dobrze poprowadzić

.
Może nie jest to najprostsze rozwiązanie od zaraz, ale jak by kogoś to interesowało to tylko tak dodałem.
Co do modułów firmy telecontrolli to ja używałem RT4 i RR3, udało mi się nawiązać taką w miarę komunikację (przechodziły całe ramki z pseudo sumą kontrolną), ale po dołożeniu serwa zasilanie było niestabilne, dodałem diodę przed modułem w odbiorniku i parę kondensatorów udało się uzyskać częściowy sukces, tyle że przechodziło mniej ramek i serwo skakało zamiast się poruszać płynnie, bez serwa wszystko było nawet ok, ale zasilnie musi być stabilne i przeszkadzają zakłucenia wokoło. Nic dziwnego, że te moduły nadają się głównie do pilotów od alarmów samochodowych. Oczywiście transmisja była przez uarta, z odwróconym przebiegiem (linia uartu normalnie jest w stanie wysokim - czyli moduł nad. ciągle by pracował) no i przydaje się też preambuła chociaż już potem działało i bez niej.
Są jeszcze odpowiedniki tych modułów, chyba jakieś bt cośtam dostępne w gammie, spotkałem się kiedyś z projektem zrealizowanego na nich toru zdalnego sterowania, ale nie mogę znaleźć tej strony, gdzieś na elektrodzie był link do niej. Podobno są dużo bardziej odporne na zakłucenia i mająwiększy zasięg niż rr i rt.