Widzę, że jednak nie zapoznałeś się ze stroną toma. To ja może zacytuję:
1) co do korekcji wejściowej
Cytat:
Niezmiernie istotna jest właściwa amplitudowo-częstotliwościowa korekcja sygnału na wejściu układu (Tone Shaping)... Naturalny, nie przetworzony sygnał z przetwornika gitarowego zawiera, oprócz częstotliwości podstawowej, całą gamę alikwotów (overtones, współdźwięki) i harmonicznych o bardzo zróżnicowanej amplitudzie, zależnej od rodzaju przetwornika, materiału, z jakiego wykonane są struny etc., a także od oczywistego faktu, że struna drga nie w jednej, a wszystkich płaszczyznach. Nie wszystkie składowe sygnału są dobrym materiałem wyjściowym do dalszej "obróbki''. Podejmuje się więc kroki zmierzające do zawężenia pasma przenoszonego przez stopnie wejściowe w zakresie najwyższych i najniższych częstotliwości, oczywiście w odpowiednich proporcjach. Nadmiar tych pierwszych powoduje wzrost szumów... a w brzmieniu daje rezultat określany żartobliwie - mosquitoes in heat. Nadmiar drugich powoduje pogorszenie artykulacji, "mulenie''...
2. Co do korekcji wyjściowej jak i wejściowej:
Cytat:
Jak wspomniałem w rozdziale "Przedwzmacniacz", w celu uzyskania odpowiedniego dźwięku przesterowanego, konieczne jest dokonanie wstępnej, amplitudowo-częstotliwościowej korekcji sygnału z gitary, który celowym zniekształceniom ma ulec dopiero w kolejnych stopniach preampa. Taka korekcja konieczna jest z kilku powodów. Podstawowy problem, to zróżnicowana amplituda sygnału generowanego przez poszczególne struny. Wiolinowe, jako cienkie, a więc mające małą "masę drgającą", nie wzbudzają w przetworniku tak mocnego sygnału, jak ma to miejsce w przypadku strun basowych. W związku z tym liniowe wzmocnienie, a następnie ograniczenie sygnału w preampie spowoduje sytuację, w której "basy" będą całkiem nieźle przesterowane, a "góra" prawie czysta, pozbawiona sustainu. Sprawy nie załatwi zwykłe "podkręcenie" potencjometrem Gain, gdyż w takiej sytuacji, owszem, wioliny będą już nieźle przesterowane, ale basy z kolei doprowadzą do powstania zniekształceń intermodulacyjnych, zwanych swojsko muleniem. Analogicznie do korekcji stosowanej w gramofonach wyposażonych we wkładkę dynamiczną, należy dokonać wyrównania amplitud dla poszczególnych zakresów pasma, a w praktyce - wzmacniać wyższe częstotliwości bardziej niż częstotliwości niskie. Zakres, głębokość, rozwiązania układowe korekcji wynikają ze złożoności konkretnego typu przedwzmacniacza (ilość stopni, ogólne wzmocnienie) oraz "założeń brzmieniowych" (Clean, Crunch, Lead) leżących u podstawy jego projektu.
Co do brzmienia, to jeśli twierdzisz, że sam preamp na BF245A jest OK to spoko, to tylko kwestia gustu. Ciekawi mnie tylko jak zachowuje się w przypadku przesterowania - bo ja np. mam b. mocne humbackery i dla mnie jest to istotne
Ja bym proponował taki układ jak w załączniku. Układ fajnie zachowuje się podczas przesteru, podobnie jak lampka ECC83
Pozdrawiam!