Mieliśmy coś takiego kiedy kupiliśmy (okazyjnie tanio)

TONER firmy Katun. Dokładnie cała dostawa tego "szajzu" zasyfiła kopiarki. Wszystko poszło do kosza ( 30 szt. ! ) - "holebra ja....". A bylo to tak, że wałek transwerowy zbierał III-składnik (niezużywalny na kartce) toneru pod siebie i po zasyfieniu brudził całą sprawę. Do tego doszło przedozowanie nin.toneru z butelki do wkładu, spowodowane złym zczytem czujnika "ATDC" (- musiał więcej dokręcić bo nie widział poziomu 5v"). Cały wkład był ciężki, głośno, ciężko chodził.
To właśnie się działo dopiero po parudziesięciu kopiach.
Dorażną radą na to jest obniżenie powoli i stopniowo ( co 3 pnk.) ręcznie, progu wypadkowego "ATDC".
Ale bez wymiany proszków i tak się nie obeszło.
Kopiarki u naszych Klientów. Koszty były ( 11 kopiarek) , ale więcej wynalazków i okazji _ NIE CHCĘ !!! Naszczęście developer (Starter) do Dialty 250 jest tani:). Dobrze że w porę się zorientowaliśmy ( po 3 kopiarce) ale i tak w 11 maszynach trzeba było wymieniać graty i poszło na nasz kark. ZADNYCH WYNALAZKÓW !!! - jak chcecie żeby Klient wrócił do WAS. A W SZCZEGÓLNOŚCI KATUN - BRRRRRR.
Polecam TONER z USA ale (!) - tylko z czarnymi literami na nalepce ( nie z niebieskimi ). Nie jest może rewelacyjnie tani, ale nie tak drogi jak tzw.

"oryginalnie pakowany"

.
Pomijam oczywiście fakt że developer u Ciebie jest poprostu zużyty bo i z tąd mogą również wynikać takie problemy

.
Ponadto sprawdż ustawienie w kodach "Image"- bo to "tło", to może są maluteńkie plameczki

.
Pozdrawiam