logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Jak sformatować nowy suchy akumulator do zabytkowego auta?

domik007 25 Wrz 2006 08:46 14902 14
  • #1 3054273
    domik007
    Poziom 11  
    Posty: 28
    Pomógł: 1
    Ocena: 10
    Pytanie do wetranow :) kupiłem akumulator do auta zabytkowego .. stary ale nigdy nie zalany kwasem (tak jak sprzedawali kiedyś), nie jest też ładowany "na sucho" jak niektóre (motocyklowe szczególnie)... i teraz moje pytanie - jak go "sformatować" (nie pamietam fachowego określenia na ten proces:) - pamiętam że kiedyś dawało się takie coś do "elektryka" on coś tam ładował, coś rozładowywał i oddawał gotowy akumulator gotowy od użycia ... i właśnie - co on takiego robił. Podobno tzraba go ładować i rozładowywać dużym natężeniem prądu parę razy? proszę o pomoc bo teraz już nie znam nikogo kto się takim czymś zajmuje ...
  • #2 3054301
    dasko
    Poziom 20  
    Posty: 316
    Pomógł: 29
    Ocena: 72
    Trzeba zalac do niego elektrolit i ladowac pradem ok10% wartosci pojemnosci akumulatora ok 12 godzin a nastepnie rozladowac przez np. zarowke ok 50W do zupelnego wyladowania i nastepnie ladowanie powtorzyc i powinno byc ok.
  • #3 3054356
    domik007
    Poziom 11  
    Posty: 28
    Pomógł: 1
    Ocena: 10
    wystarczy 1 raz? i czy może być ładowany mniejszym prądem? nie mam 12A prostownika ... tylko 5-6A....
  • Pomocny post
    #4 3054423
    dasko
    Poziom 20  
    Posty: 316
    Pomógł: 29
    Ocena: 72
    Moim zdaniem wystarczy jeden raz najwyzej za jakis czas znowu mozna rozladowac do zera i naladowac a skoro nie masz innego prostownika to musi wystarczyc ten ale czas ladowania odpowiednio tez sie wydluzy podziel pojemnosc akumulatora przez prad prostownika i dorzuc 2-4 godzinki powinno byc dobrze. Czy ten akumulator na pewno ma 120Ah? Bo tak wynika z twojej odpowiedzi (12A prostownik).
  • #5 3054445
    domik007
    Poziom 11  
    Posty: 28
    Pomógł: 1
    Ocena: 10
    tak ... ma nawet 125 Ah to duży akumulator - auto jest zabytkowe ale to terenowy diesel i potzrebuje sporo prądu (wyciągarka, halogeny ...)
  • #6 3054583
    mczapski
    Poziom 40  
    Posty: 6231
    Pomógł: 467
    Ocena: 1653
    Sprawa nieco bardziej złożona. Po pierwsze skąd sie wziął akumulator surowy? To już dawna przeszłość. Po drugie jeśli jest taki starutki to należy wziąć pod uwagę, że takie wyroby nie znosiły napięć ponad 13,5 V. Następowało przyśpieszone wypadanie cząstek płyt. Stąd warunki ładowania nieco inne niż dla współczesnych akumulatorów. A następnie według mojej wiedzy to ładowanie wstępne odbywało się tzw prądem 20-sto godzinnym czyli w tym przypadku ok 6 A przez ok 20 godzin. Następnie rozładowanie i ponowne ładowanie możliwe już prądem 10-cio godzinnym. Generalnie te płyty są podatne na przyśpieszone zużycie dużymi prądami. A więc im delikatniej podejdziesz do sprawy tym większy pożytek z urządzenia. Ale skoro to taki zabytek to może nie warto go włączać do eksploatacji. Przecież on po czterech latach będzie tylko do wyrzucenia. Niech pozostanie obiektem eksponatowym.
  • Pomocny post
    #7 3054748
    Falco76
    Poziom 25  
    Posty: 908
    Pomógł: 41
    Ocena: 147
    Zakładamy, że akumulator nie jest uszkodzony - zalewamy go elektrolitem. Ładujemy prądem 1/10 pojemności przez 10-12 godz. Następnie rozładowujemy poprzez podłączenie żarówki (nie robić czasem zwarcia żeby się szybciej rozładował). Potem ładujemy tak jak poprzednio. Tak sformatowany akumulator spokojnie wytrzyma 5 albo i więcej lat. I o takim ładowaniu mówi "stara szkoła". Cały cykl naładowania akumulatora to ok. 2-3 dni (czasem i dłużej). Nikt tak dzisiaj nie ładuje, wszyscy idą na masówkę - dlatego potem nasz nowy akumulator zalicza padaczke po dwóch latach (dziwnie jakoś to się zbiega z upływającym terminem gwarancji). AMEN

    Pozdrówka
  • Pomocny post
    #8 3054901
    forestx
    Spoczywaj w Pokoju
    Posty: 4340
    Pomógł: 298
    Ocena: 494
    Falco76 napisał:
    Tak sformatowany akumulator spokojnie wytrzyma 5 albo i więcej lat.

    Taa, akumulator "formatujemy", potem zakładamy partycje, a na koniec kładziemy system (dla takiego staruszka najlepiej 98SE) :D.
    "Formowanie akumulatora" - w bardzo starej knidze wyczytałem, że pierwsze ładowanie ma być prądem 20h - 0,05C, przy jednoczesnej kontroli napiecia na aku - nie przekraczać 2,4V na celę, potem rozładować prądem mniejszym niż 0,1C do napięcia 1,8V i naładować ponownie prądem 0,1C.
  • #9 3055567
    domik007
    Poziom 11  
    Posty: 28
    Pomógł: 1
    Ocena: 10
    Panowie ... trochę zielony jestem się okazało ... ale co znaczy np. prądem 0.01 C (szczególnie to C mnie nie oświeca :).
    Akumulator kupiłem w Niemczech ... ze starego magazynu sam nie jest aż takim zabytkiem jest z 1983 roku ...:). Ale wygłada jak nowy, w srodku też bez żadnych widocznych nalotów czy czegoś takiego. To jak radzicie ? iść starą drogą ? ja pamiętam że zabierało to właśnie 2-3 dni ... i czym go rozładowywać? jaką mocą żarówki ?

    Dodano po 3 [minuty]:

    acha ... już się domyśliłem ... chodzi o prąd w zależnosi do pojemności ...tak?
  • #10 3057012
    paczek22
    Poziom 14  
    Posty: 107
    Pomógł: 3
    Ocena: 45
    1C=pojemność akumlatora
  • Pomocny post
    #11 3057763
    leinadzs
    Poziom 27  
    Posty: 974
    Pomógł: 61
    Ocena: 143
    Ale po zalaniu akumulatora elektrolitem trzeba odczekać kilka godzin aby on dobrze wsiąknął w płytki i dopiero ładować
  • #12 3057780
    domik007
    Poziom 11  
    Posty: 28
    Pomógł: 1
    Ocena: 10
    No Panowie ! super - pogłebiam wiedze i dużo się dowiaduję ... szkoda, że na stronach dyskusyjnych o autach (jestem na paru w związku z kolekcjonowaniem) ludzie się tak dobrze nie znają i nie są tak skłonni do pomocy.
    jeśli ktoś jeszcze coś może dodaćto proszę... będę działał przy akumulatorach za parę dni dopiero ...
    czy muszę tak jak niektórzy radzą ładować kolejny raz większym prądem (0.1C to będzie u mnie 12,5 A ... a nie mam takiego silnego prostownika)
  • Pomocny post
    #13 3057923
    Falco76
    Poziom 25  
    Posty: 908
    Pomógł: 41
    Ocena: 147
    forestx napisał:

    Taa, akumulator "formatujemy", potem zakładamy partycje, a na koniec kładziemy system (dla takiego staruszka najlepiej 98SE) :D.
    "Formowanie akumulatora" - w bardzo starej knidze wyczytałem, że pierwsze ładowanie ma być prądem 20h - 0,05C, przy jednoczesnej kontroli napiecia na aku - nie przekraczać 2,4V na celę, potem rozładować prądem mniejszym niż 0,1C do napięcia 1,8V i naładować ponownie prądem 0,1C.


    W erze komputerów niestety "formatowanie" co niektórym będzie się kojarzyć tylko z jednym, no cóż takie czasy. A z tymi parametrami ładowania to bez przesady, to nie laboratotium.

    Do domik007: Jeżeli nie masz tak dużego prostownika to ładuj prądem mniejszym ale proporcjonalnie dłużej.
  • Pomocny post
    #14 3057963
    forestx
    Spoczywaj w Pokoju
    Posty: 4340
    Pomógł: 298
    Ocena: 494
    Ogólnie rzecz biorąc wszędzie podaje się maksymalny prąd ładowania - mniejszy prąd nie zaszkodzi.
    Akumulatorom najbardziej szkodzi rozładowanie (poniżej 1,75V) - co powoduje zasiarczanie i przeładowanie (ładowanie przy napieciu powyżej 2,5V), oraz "gotowanie" elektrolitu (ale na to masz za słaby prostownik)

    P.S.
    Napiecia jednej celi oczywiście czyli dla aku 12V mnożymy przez 6.
  • Pomocny post
    #15 3058277
    mczapski
    Poziom 40  
    Posty: 6231
    Pomógł: 467
    Ocena: 1653
    Więc małym prądem to właściwie możesz ładować dokładnie bez przerwy. Warunek aby napięcie, które jest efektem funkcjonowania prawa Ohma nie przekroczyło określonej wartości. I tutaj trochę problemów. Obecne konstrukcje osiągać mogą nawet do 14,7/14,8 V. Dla starszych jak pisałem będzie to 13,5 V (no może 13,8 V). A więc mając prostownik o prądzie ładowania (zależy co to oznacza) 6 A to właściwie możesz ładować i dwie doby pilnując napięcia. Rozładowanie także logicznie ok 20-sto godzinnym prądem, czyli żarówką ok 55/70 W/12 V. I tutaj w żadnym razie poniżej 10,5 V (pod obciążeniem). Naładowany , sprawny nieobciążony akumulator z tego okresu będzie posiadał napięcie ok 12,2/12,3 V ( w porywach 12,5 V). Dla takiego akumulatora prąd rzędu 1 A będzie raczej wartością konserwującą nie zmieniającą istotnie jego stanu.

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy prawidłowego przygotowania (tzw. "formatowania") nowego, suchego akumulatora do zabytkowego auta, który nigdy nie był zalany elektrolitem ani ładowany. Zaleca się najpierw zalanie akumulatora elektrolitem i odczekanie kilku godzin na jego wchłonięcie. Następnie ładowanie prądem około 1/10 pojemności (np. dla 125 Ah prąd 12,5 A) przez 10-12 godzin, z możliwością wydłużenia czasu ładowania przy mniejszym prądzie (np. 5-6 A). Po ładowaniu akumulator należy rozładować do pełnego rozładowania, np. przez żarówkę o mocy około 50-70 W, unikając zwarć i nie schodząc poniżej napięcia 10,5 V pod obciążeniem. Cykl ładowania i rozładowania można powtórzyć raz lub kilka razy, co ma na celu aktywację i wyrównanie płyt akumulatora. Starsze akumulatory wymagają łagodniejszego traktowania, z napięciem ładowania nieprzekraczającym około 13,5 V, aby nie przyspieszać degradacji płyt. Prąd ładowania i rozładowania wyraża się często jako ułamek pojemności (C), gdzie 1C to prąd równy pojemności akumulatora w amperogodzinach. Cały proces może trwać 2-3 dni i jest zgodny ze "starą szkołą" ładowania akumulatorów kwasowo-ołowiowych. Współczesne metody są szybsze, ale mogą skracać żywotność akumulatora. Przy braku prostownika o odpowiednim prądzie zaleca się ładowanie mniejszym prądem przez dłuższy czas, pilnując napięcia i unikając przeładowania.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA