Pytanie do wetranow
kupiłem akumulator do auta zabytkowego .. stary ale nigdy nie zalany kwasem (tak jak sprzedawali kiedyś), nie jest też ładowany "na sucho" jak niektóre (motocyklowe szczególnie)... i teraz moje pytanie - jak go "sformatować" (nie pamietam fachowego określenia na ten proces:) - pamiętam że kiedyś dawało się takie coś do "elektryka" on coś tam ładował, coś rozładowywał i oddawał gotowy akumulator gotowy od użycia ... i właśnie - co on takiego robił. Podobno tzraba go ładować i rozładowywać dużym natężeniem prądu parę razy? proszę o pomoc bo teraz już nie znam nikogo kto się takim czymś zajmuje ...