Witam mam pytanie. Zakupilem sobie 50 mW laser kieszonkowy. I nie wiem czy zostalem zrobiony w balona czy dalem sie nabrac glupim reklamom. Otoz mialem taki laser 5 mW no i powiedziano mi ze 5 mW to zabawka a 50 mW laser przepala juz kartki papieru i jest niebezpieczny. No wiec kupilem sobie 50 mW ale patrze i zonk, no niby wiazka jest widoczna nawet w jasnych pomieszczeniach, widac roznice wizualna, ale jakos kartek nie przepala, ba nawet nie czuje zeby to wyzwalalo jakies ogromne cieplo. Wiec pierwsze co pomyslalem to ze zostalem wyrolowany i ktos mi sprzedal laser 5 mW z naklejka 50 mW, ale tak sobie pomyslalem logicznie i troche ciezko wiezyc zeby 2 malutkie bateryjki wyprodukowaly taka moc ktora bedzie cokolwiek przepalac, zreszta to jest 50mW czyli 0,05 Wata, lasery przemyslowe stworzone do przepalania przeciez zuzywaja moc liczona w watach a nie w mW, innym powodem moze byc fakt ze skoro 50mW laser przepala kartki to w takim razie jakim cudem ludzie na dyskotekach nie wychodza popaleni skoro tam sa lasery nawet 300 mW. Moze ja sie myle w dociekaniach, moze to naprawde powinno przepalac kartki i zostalem oszukany, wiec prosze o wyjasnienie czy kieszonkowy laser 50 mW przepala kartki, albo mowiac krotko czy dostalem to za co zaplacilem?