Arturze k. , wydaje mi się że nie masz racji.
Cytat: Przewód PE nie chroni przed pojawieniem sie napiecia - jesli ma sie ono pojawić to i tak sie pojawi,
Właśnie że służy do odprowadzenia napięcia, które by się w niepożądany sposób mogło pojawić na elementach dostępnych dla użytkownika.
I dlatego uziemienie ma być połączone z "duża masą metalową", która przyjnie nadmiar elektronów.
Ktoś tu już radził, że do kaloryfera nie, bo system CO nie jest połączony dalej, a właśnie jest to nieprawda, bo ta masa wystarczy. Właściciele domków nawet mogą zakopać jakiś parokilogramowy kawał żelaza jako uziemienie.
1) do zadziałania" jakiegokolwiek zabezpieczenia" nie potrzebny jest PE, bo to zabezpieczenie po prostu zadziała, jak pojawi się za duże nateżenie prądu, np. jak zewrzesz kabelkiem L i N w gniazdku, to "strzelą" korki.
Cytat: Wyobraź sobie co by było gdybyś dotknął sie do np. lodówki w której na obudowie jest 220V.
Daruj, proszę, takie banały.
Zreszta właśnie w układzie TN-C (czyli w z polski peerelowskiej) faza 220V może sie pojawić na lodówce, w przypadku przerwy kabla PEN.
A zerowanie bolca właśnie coś da, bo ochrania wspomnianie przez Ciebie zdrowie.
Natomiast czy pomoże na te zakłócenia z tego tematu, to nie wiem