Od jakiegos czasu zauważylem ze po przejechaniu jakiegos odcinka drogi auto przy przychamowywaniu np na swiatlach gasnie,zdaje mi sie ze mozna to zaopserwowac po zagrzaniu silnika i jest to usterka krutko trwala,poprostu autko gasnie przez 1min na wolnych a puzniej chodzi jak zegareczek.Jest to uciązliwa usterka bo po zgasnieciu silnika niemam wspomagania hamulców.Silnik to bardzo stara jednostka napedowa pamietająca jeszcze tylnonapedowe ople,1200cm3 oznaczenie 12ST gaznikowy z zaplonem ktury znajduje sie z przodu silnika a nie jak w nowszych z boku glowicy.Dodam jeszcze ze mam problem z paskiem klinowym(slizga sie) kturego jeszcze niewymienilem a przy odpaleniu niekiedy pali mi sie lampka ładowania a po letkim dodaniu gazu gasnie i chodzi wszystko idealnie dlatego moze te przygasanie na wolnych?.