Moim zdaniem po części ni jak się to ma do praktyki, jakby ktoś umial porzadnie uzywac kalkulatora jak trzeba to by bylo wszsytko OK, biorac pod uwage choćby impedancje glosników wmiejscu Cięcia a nie znamionową (takie bzdury można znaleźc na 90% stron z kalkulatorami) mając dwa glosniki niskotonowy i wysokotonowy o tej samej impedancji 8Om napisanej z tyłu wpisujemy Cięcie 4800Hz i uzyskujemy te same wartości elementów cewki i kondensatora, tyle, ze zamienione miejscami. Wsadzamy i okazuje się że w 4800hz mamy rezonans taki, że uszy bolą, a kopułka ledwo pracuje.
Zrobilem kiedyś filtr Czebyszewa z jakiejś strony, oczywiście nikt nie pisał, że nie powinno sie go stosować wogule do kolumn, w rezultacie, dla impedancji głosnika w czestotliwości cięcia dziallo to bardziej jak paralizator... W innych częściach działał jak przesuwnik fazowy a w jeszcze innych jako układ całkujący.
po za tym kolejna bzdura to nie patrzenie na charakterystyki. Tylko po prostu narzucenie głośnikom warunków pracy. DLA PRZYKŁADU: Producent pisze pasmo uzyteczne 35-3500, ale nie wspomina, że przy 3600 jest silny rezonans (tylko po prostu podaje przebieg charakterystyki - większośc dobrych producentów podaje te rezonanse, powstające w wyższych mocach). gdy damy zwrotnice w 3500Hz jakby to prostota narzucała. Filtr nie da nam rady sciąć tego rezonansu, zaledwie troszeczke zdławić. W rzeczywistości powinno sie CIąć niżej może nawet 2,5kHz. Wówczas wysokotonowy powiedzmy od 3700Hz. Co tez zalezy od jego charakterystyki.
W innym przypadku, wszystkie zwrotnice tego świata musiały by mieć takie same elementy na wysokim i niskim filtrze, ale na 100% kolumn firmowych 2 drożnych takiego czegos nie znalazłem w żadnej.
Pomogłem? Kup mi kawę.