Witam. Zrobiłem regulator obrotów (na scalaku U2008) silnika elektrycznego na 230V. Wyczytałem jednak na forum (link) że regulacja silnika indukcyjnego zwykłym regulatorem obrotów, za pomocą natężenie prądu, może być niebezpieczna dla tego silnika (a mój silnik jest chyba indukcyjny, bo nie jestem w stanie moim niefachowym okiem jednoznacznie okreslić. Jest duży, ma 400W i posiada 2 duże kondensatory rozruchowe, więc to chyba jest indukcyjny)
Jak na mój rozum, to jeśli silnikowi podamy mniejszy prąd to powinien się po prostu wolniej kręcić, nie wiem jak może się przez to zepsuć.
Mam więc pytanie, czy silnik może się uszkodzić przez regulację takim regulatorem? Jeśli tak, to czy nastąpi to natychmiast czy dopiero po jakimś czasie? Proszę was o wyjaśnienie mi tego problemu, gdyż za nie długo muszę ten silnik podłączać, a nie chciał bym go uszkodzić. Z góry dzięki.
Jak na mój rozum, to jeśli silnikowi podamy mniejszy prąd to powinien się po prostu wolniej kręcić, nie wiem jak może się przez to zepsuć.
Mam więc pytanie, czy silnik może się uszkodzić przez regulację takim regulatorem? Jeśli tak, to czy nastąpi to natychmiast czy dopiero po jakimś czasie? Proszę was o wyjaśnienie mi tego problemu, gdyż za nie długo muszę ten silnik podłączać, a nie chciał bym go uszkodzić. Z góry dzięki.