Też mam ten problem. Będąc u gazownika zauważyłem różnicę pomiędzy wskazaniem zegara na desce rozdzielczej (90st.) a pomiarem z czujnika w reduktorze (60 st.).
Reduktor mam wpiety równolegle do obiegu ogrzewania kabiny, przy pomocy dość długich węży.
Gdy jadę ok 100 km/h, przełącza się przy ok 80st. wg wskazania zegara. W korku dużo szybciej.
Najprawdopodobniej reduktor jest chłodzony pędem zimnego powietrza
Rozwiązania jakie mi przychodzą do głowy:
- ocieplić reduktor, wraz z przewodami.
- wpiąć równolegle jakiś rezystor do czujnika temperatury.
W poprzednim samochodzie miałem LPG i gaźnik. Nie było czujnika temperatury i można było zapalać od razu na gazie i zawsze tak czyniłem- zużycie benzyny 0l/100:).
Miałem takie szczęście, że dawało się zapalać na gazie nawet przy -15 st na zewnątrz.
Jeździłem tak 3 lata, nic nię nie popsuło, kolega któremu sprzedałem auto jeździ i zapala dalej tak samo.
Nie wiem jak inne reduktory, ale tamten Lovato, nawet jakby się popsuł kosztowałby na pewno mniej niż zaoszędzone w ten sposób pieniądze. Wiadomo, że zanim się silnik nie nagrzeje, spala o wiele więcej

((