Witam !!
Mój starszy powiedział mi, że kiedyś posiadał jonizator powietrza własnej konstrukcji oparty na trafie WN z TV, na którym były dwie cewki WN, a uzwojenia pierwotne nawinięte były po bokach rdzenia, po 20 zwojów na jednej połówce. Ponoć z powielaczem 6 razy dawało to ponad 100 kV, ale niestety starszy nie pamięta jak zrobiona była elektronika sterująca tym trafem WN. Nie była to jednakże przetwornica samowzbudna, ponieważ na rdzeniu jako uzw. pierwotne było tylko 20 zwojów na każdej połówce rdzenia. Z tego, co starszy pamięta to układ ten zawierał dwa tranzystory, i kilka oporników, zasilany był z niecałych 12 V i nie pobierał dużo prądu, a działał znacznie efektywniej niż jakakolwiek samowzbudna.
Jeśli ktoś z was wie, co to był za układ to prosze o pomoc w postaci schematu. Z tego jonizatora jedynym elementem jaki pozostał jest właśnie to trafo WN
Mój starszy powiedział mi, że kiedyś posiadał jonizator powietrza własnej konstrukcji oparty na trafie WN z TV, na którym były dwie cewki WN, a uzwojenia pierwotne nawinięte były po bokach rdzenia, po 20 zwojów na jednej połówce. Ponoć z powielaczem 6 razy dawało to ponad 100 kV, ale niestety starszy nie pamięta jak zrobiona była elektronika sterująca tym trafem WN. Nie była to jednakże przetwornica samowzbudna, ponieważ na rdzeniu jako uzw. pierwotne było tylko 20 zwojów na każdej połówce rdzenia. Z tego, co starszy pamięta to układ ten zawierał dwa tranzystory, i kilka oporników, zasilany był z niecałych 12 V i nie pobierał dużo prądu, a działał znacznie efektywniej niż jakakolwiek samowzbudna.
Jeśli ktoś z was wie, co to był za układ to prosze o pomoc w postaci schematu. Z tego jonizatora jedynym elementem jaki pozostał jest właśnie to trafo WN