Pentium 2 to już troszkę inna para kaloszy - tam zdaje się OC limitować mogła pamięć cache L2 (nie wbudowana jeszcze w strukturę procesora, tylko znajdująca się na płytce Slot1). Wcześniejsze płyty Slot1 nie miały możliwości manualnej zmiany dzielnika PCI/FSB i przekroczenie FSB 75MHz wiązało się ze sporym ryzykiem utraty danych na dysku (kontrolery dysku nie znosiły zbyt dobrze PCI ~40MHz).
Ty miałeś zdaje się Celerona 300A a nie 333A - właściwie taka nazwa jak 333A nie istniała, to były po prostu 333 (A służyło do odróżnienia modelu 300 na jądrze Covington bez Cache L2 od modelu 300 na jądrze Mendocino z Cache L2 w strukturze) - pewnie ustawiłeś magistralę 112MHz i osiągnąłeś 504MHz (przy bezpiecznym PCI 37MHz). Ja swojego 300A też goniłem przez pewien czas na 504MHz ale obniżyłem FSB na 105MHz, bo niestety w ciasnej obudowie zbytnio się grzał na BOXowym chłodzeniu i napięciu podniesionym o 0,2V.
Co do zamierzchłych dziejów...

. Pierwszym podkręconym procesorem u mnie był Intel 486DX2 66 @ 80MHz (trzeba było już dać wentylator na radiator), później AMD 486DX4 100 @ 120MHz, AMD K5 PR133 100MHz @ 112MHz (z wielkim oporem, słabiutko się te procki kręciły) oraz wspaniały egzemplarz Pentium 200MMX @ 300MHz (na BOXowym chłodzeniu i OBNIŻONYM napięciu) - na dodatek dawało się jeszcze zmieniać mnożnik i można było kombinować z różnymi wariantami - najpierw chodził 3x100MHz, lecz ostatecznie ustawiłem go na 2,5x112MHz (280MHz), gdyż moje pamięci DIMM pięknie sobie radziły na tej częstotliwości i ogólnie system był sprawniejszy, niż na 3x100MHz.