Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Elektroniczny ogranicznik prądowy

02 Gru 2006 18:22 20747 40
  • Poziom 19  
    Witam. Jestem tutaj nowy i prosił bym o wyrozumiałość. Mam problem z ładowaniem pakietów. Chciałbym naładować pakiety napięciem 12V i 1.5A. Mam stary zasilacz komputerowy. Chciałbym do tego podłączyć swój pakiet, ale jeśli to zrobię, to zasilacz puści mi cały prąd na pakiet i będzie kicha, po pakiecie i zasilaczu, trzeba będzie kupić nowy bezpiecznik do niego. Wiem, że jest możliwe zrobienie ogranicznika prądowego. Chciałbym, aby z zasilacza, przez ten, że ogranicznik prądowy leciał prąd do pakietu 1.5A. Jak takie coś zrobić?
  • Poziom 38  
    co to za pakiet ?
    jakie jest jego napięcie znamionowe?
    do jakiego napięcia może być naładowany bez uszkodzenia ?
    np pojedynczy akumulatorek ni-cd napięcie znamionowe 1,2v max napięcie 1.45v.
    w najprostrzym przypadku jeden opornik szeregowo z pakietem
    jeśli chcesz stabilizować prąd ładowania to poszukaj "źródło prądowe"
  • Poziom 38  
    proste żródło napięciowo prądowe.
    układ ogranicza prąd do wartości zależnej od rezystora.dioda zenera służy do ograniczenia napiecia wyjściowego gdy prąd pobierany jest mniejszy niż założony (bateria naładowana)- - układ będzie wówczas doładowywał baterię małym prądem.
  • Specjalista elektronik
    Do naładowania 8 cel potrzeba 8 x 1.425V = 11.4V, więc jeszcze licząc, że zasilacz czasem daje tylko 11.8V
    możesz mieć tylko 0.4V na ograniczniku prądu - i sprawa zaczyna się komplikować. Można by próbować użyć
    któregoś napięcia ujemnego (-5, -12), ale one są na małe prądy - chyba, że ci wystarczy np. 300mA.

    Ale można inaczej: przez opornik puścić na bazę prąd tak dobrany, żeby uzyskać te 1.5A - będzie trochę
    pływać przy zmianach temperatury, ale na tranzystorze dużej mocy (coś z prądem dopuszczalnym z 15A)
    uzyskasz mały spadek napięcia, i ograniczenie prądu w prostym układzie.
    Do ograniczania napięcia pewnie lepiej zrobić jakiś bardziej stabilny układ do wyłączania tego tranzystora.
  • Poziom 19  
    Wielkie dzięki za schemat. Oczywiście szybko można go zmontować, ale mam jeszcze jedno pytanie. Żeby tempawo nie składać go, to mógłby mi ktoś wytłumaczyć jak to działa. Rozkład prądów. Co się dzieje w ogóle, bym był bardzo wdzięczny.
  • Pomocny post
    Specjalista elektronik
    Po pierwsze, układ z rysunku źródło.gif będzie poprawnie działać tylko przy napięciu na wejściu
    co najmniej o 2V większym, niż na wyjściu - trzeba go przeprojektować. Ale biorąc pod uwagę, że
    być może układ będzie musiał działać przy różnicy napięć poniżej 0.5V, to się tak łatwo nie da.

    Zasada działania miała być taka: przez opornik między Uwe+ a bazą tranzystora mocy płynie jakiś prąd;
    jeśli ani przez tranzystor BC, ani przez diodę Zenera nie płynie prąd, to musi on popłynąć przez bazę
    tranzystora mocy, który dzięki temu przepuszcza prąd do wyjścia. Jeśli ten prąd jest za duży, to na
    oporniku w emiterze tranzystora mocy pojawia się napięcie, które powoduje, że tranzystor BC zaczyna
    przewodzić - zabiera on wtedy część tego prądu z opornika w bazie, taką żeby spadek napięcia na
    oporniku w emiterze wyniósł około 0.6-0.7V; i to jest tryb stabilizacji prądu.

    Jeśli napięcie na wyjściu stanie się na tyle wysokie, że dioda Zenera zacznie przewodzić, to prąd
    z opornika w bazie zacznie płynąć przez nią - powodując zmniejszanie się prądu tranzystora mocy
    bez potrzeby zadziałania tranzystora BC - to będzie tryb stabilizacji napięcia. I tu jest problem:
    przy napięciu na wyjściu równym napięciu diody Zenera minus napięcie emiter-baza tranzystora
    mocy minus jeszcze napięcie na oporniku to zaczyna powodować ograniczanie prądu ładowania,
    ale do jego wyłączenia napięcie musi być o ponad 0.6V wyższe - a to spowolni ładowanie.

    A drugi problem jest taki: żeby przez ten opornik w bazie płynął jakiś prąd, napięcie zasilania musi
    być wyższe od napięcia na bazie; ta różnica nie powinna być zbyt mała, bo inaczej mała zmiana napięcia
    na akumulatorze będzie powodować dużą zmianę prądu przez ten opornik - dlatego będzie potrzebna
    nadwyżka napięcia zasilania około 2V, i nie ma skąd tego wziąć - możesz liczyć tylko na 0.4V.

    Podaję schematy dwóch układów: prosty i lepszy. Ale na razie bez ogranicznika napięcia ładowania.
  • Poziom 19  
    Wielkie dzięki za układ, który znajduje się po lewej stronie. Chodziło mi tylko i wyłącznie o ogranicznik prądowy. Pakiet podłączam do zasilacza komputerowego, który to ma już 12V. Wydaje mi się, że nie będę potrzebował już stabilizacji napięcia.
    Prosił bym jeszcze o kilka odpowiedzi na moje pytania:
    -czy jakbym podłączył bezpośrednio pakiet do zasilacza, to by to spowodowało uszkodzenie mojego pakietu, czy wtedy przepłynął by prąd maksymalny jaki jest napisany w specyfikacji zasilacza?
    -mam rozumieć, że dobierając wartość rezystora reguluje napięcie na tranzystorze?
    -tranzystor powinien być zapewne dużej mocy, jaki polecacie ile amper, skoro potrzebuję na wyjściu 1,5A, może 3A?

    Wielkie dzięki za wyczerpujące informacje. Prosił bym o odpowiedź jeszcze na te kilka pytań?
  • Specjalista elektronik
    Prąd byłby trochę ograniczony na skutek oporności pakietu i spadku napięcia spowodowanym jego SEM, ale
    jeśli SEM pakietu byłaby np. 11V, napięcie zasilacza 12V, i oporność pakietu 0.005 oma, to popłynie 200A...

    Dobierając wartość rezystora określasz ograniczenie prądu. Niestety pasująca wartość rezystora zależy - i to
    mogą być duże różnice - od egzemplarza tranzystora, co jest dość poważną wadą takiego układu.

    Przy ładowaniu pakietu trzeba ograniczać napięcie, i to dość precyzyjnie - zasilacz komputera tego nie zapewni.

    Dobrze byłoby jeszcze się zastanowić, czy tranzystor NPN, czy PNP; NPN pasowałby BD281, PNP BD282.
  • Poziom 38  
    ukłony w stronę kolegi _jta_ rzeczywiście nie doczytałem tematu.
    czy mogę prosić o wyjaśnienie do układu z prawej strony.
    obawiam się że układ z lewej nie jest źródłem prądowym tylko regulowaną rezystancją tak wiec podobny efekt uzyskamy włączając w szereg z akumulatorem rezystor.

    a może podnieść napięcie zasilacza ? to tylko jeden rezystor. albo włączyć układ pomiaru prądu w pętlę stabilizacji napięcia zasilacza były by to dwa malutkie tranzystory i rezystor pomiaru prądu.tyle że to już jest ingerencja w zasilacz.
  • Specjalista elektronik
    Jak już ingerować w zasilacz, to zmienić znak napięcia np. +12 na -12, albo część wyjść +5 na -5, i będzie 17V.
    Ale to jest trudna, pracochłonna i ryzykowana robota, coś pomylisz i może się skończyć spaleniem zasilacza.

    Układ z lewej strony: tranzystor bipolarny ma taką charakterystykę, że prąd kolektora niewiele zależy od napięcia
    - to powoduje, że jak raz dobrze się dobierze ten opornik, to już będzie z grubsza utrzymywać stały prąd ładowania.

    Ale układ z prawej ma parę zalet: po pierwsze można wyliczyć wartości oporników tak, by od razu dawał z grubsza
    poprawny prąd (a w tym z lewej trzeba dobierać opornik zależnie od tego, jaki tranzystor się trafi), po drugie łatwo
    w nim dodać ograniczanie napięcia (ale to, jak chcesz zrobić dobrze i tanio, wymaga odwrócenia polaryzacji, czyli
    zrobienia go na tranzystorach PNP: do NPN w układzie ograniczania napięcia jest potrzebny LM4041-ADJ, droższy
    i pewnie trudniejszy do kupienia, niż TL431 potrzebny do układu z tranzystorami PNP).

    Pewnie warto by też coś wykombinować, żeby układ był odporny na zwarcie - też w tym z prawej łatwo to zrobić.
    (co prawda w tym z lewej można dać spory radiator, i też wytrzyma zwarcie, przy tym napięciu nie ma problemów).

    W układzie z prawej strony spadek napięcia na diodzie jest zbliżony do spadku napięcia na złączu baza-emiter T1,
    więc spadki napięcia na R2 i R5 są w przybliżeniu równe; R2 powinien być parę razy mniejszy od R3; T1 zaczyna
    przewodzić, gdy na R3 będzie około 0.6V, i na R2 wtedy będzie odpowiednio mniej (R2, R3 powinny być na tyle
    małe, żeby prąd płynący przez bazę T1 nie wpływał na spadki napięcia na nich), np. 0.2V jeśli R2=R3/3. Tyle samo
    będzie wtedy na R5 - więc popłynie prąd 0.2V/R5, czyli potrzeba mieć R5=0.13 oma. Jeśli prąd T2 np. wzrośnie, to
    wzrośnie napięcie na R5, od tego na R2, i w rezultacie wzrośnie prąd T1, który przez to zabierze część prądu bazy
    T2, i spowoduje, że prąd T2 zmaleje - w ten sposób ten układ pilnuje, by prąd się nie zmienił.

    Opornik R4 dobiera się do minimalnego wzmocnienia T2 i wymaganego prądu; dla BD281 i BD282 minimalne
    wzmocnienie jest 30, jeśli potrzebujemy 1.5A, to potrzebny jest prąd bazy do 50mA, R4 powinien przepuścić nieco
    więcej, jakieś 70-80mA - nadwyżkę ma zabierać T1; jako T1 wystarczy coś w rodzaju BC548 (NPN) lub BC558 (PNP),
    raczej należy użyć z grupy z dużym wzmocnieniem (B lub C), żeby R2 i R3 nie musiały być bardzo małe.
    Jeśli by T2 miał wzmocnienie 200, a nie 30 (producent dopuszcza aż taki rozrzut), to T1 będzie musiał
    zabierać prawie 3 razy większy prąd - i jego napięcie emiter-baza zmieni się o około 30mV, czyli o 5%
    - taka sama będzie procentowa zmiana prądu, który będzie stabilizowany przez układ. Większy może
    być wpływ różnic napięcia emiter-baza T1, a zwłaszcza różnicy między tym napięciem, a napięciem
    przewodzenia diody - może nawet warto zamiast diody użyć tranzystora identycznego jak T1.

    Jeśli chcesz tym układem stabilizować 3A, to prąd przez R4 musiałby być około 150mA, BC548/BC558
    do tego są za słabe, trzeba by użyć BC338-40 (NPN), lub BC328-40 (PNP) jako T1.
  • Poziom 19  
    Co więc proponujecie, aby naładować taki pakiet o, którym jest mowa, wykorzystując zasilacz komputerowy. Prąd ładowania to ciągle 1,5A.
  • Poziom 19  
    Witam ponownie. Postanowiłem nie tworzyć nowego wątku, ponieważ mój problem odwołuje się do tego. Otóż... może najpierw schemat.

    Otóż mam pewien problem. Ładuje mój pakiet. Przypomnę jego parametry. Pakiet ni-cd, składający się z 8 cel, po 800mAh każda połączone w szereg. Jego napięcie to 9.6V. Chce go naładować prądem 1.5A i napięciem 12V. Teraz jest mały problem. Pakiet się ładuje, ja się ciesze, tranzystor się grzeje, że hej, ale ma potężny radiatorek :). Jak włączyłem w szereg multimetr i zmierzyłem prąd to faktycznie jest on równy 1.5A, z wahaniami około 0.08A. Po jakimś czasie patrzę a tu tranzystor się przestał grzać, dlaczego? Pomyślałem coś poszło..., ale nie. Prąd spadł, a napięcie na pakiecie wzrosło do 11V, około. Dlaczego tak jest. Na necie czytałem, że pakiet jest naładowany jeśli napięcie na jego celi sięga 1.45V-1.5V, no i sięga rzeczywiście oraz gdy pakiet się naładuje to ma spadek napięcia. Wszystko ładnie i pięknie, tylko dlaczego spadł mi prąd ładowania. Ma coś to wspólnego ze wzrostem napięcia pakietu? Tranzystor się zatyka, czy co? Jak to się dzieje, proszę o wytłumaczenie. Drugie pytanie to co zrobić, żeby pakiet był ładowany prądem 1.5A non-stop i 12V? Jak potem wykryć spadek napięcia?

    Aha zapomniałem dodać, że R2 to potencjometr :).
  • Specjalista elektronik
    A ile napięcia zostaje dla tranzystora, kiedy pakiet jest już prawie naładowany?
    Bo mi wychodzi, że 0.4V przy 1.45V/ogniwo, ale jeśli ten zasilacz daje o parę dziesiątych V mniej...
    Poza tym, 1.5V na ogniwo to trochę dużo, sugerowałbym nie przekraczać 1.45V, lub nawet 1.43V.
  • Poziom 19  
    Dobra to nawet niech będzie 1.43V na ogniwo. To daje 11,44V dla pakietu. Co więc trzeba zrobić, aby prąd ładowania nie spadał? Jak wykryć ten spadek napięcia, który świadczy o naładowaniu pakietu. Ten że spadek napięcia wynosi 10...20mV.
    Pytasz się ile zostaje dla tranzystora. Dla tranzystora zostaje 0,56V. Dlaczego się o to pytasz?
  • Poziom 19  
    Ja zrobiłem aktualnie układ, który ładuje pakiet prądem 1.2A, ale potem zanika. Nie wiem dlaczego się tak dzieje. Podobno przez wyrównywanie się napięć na akumulatorze i ładowarce.
    Mam więc takie pytanie, czy da się zrobić prosty, układ, który zapewni mi non-stop 12V oraz 1.2A. Nawet jakby akumulator miał wybuchnąć by cały czas w niego pakował energię. Czytałem, że wartość naładowania też zależy od temperatury pakietu, mianowicie wynosi ona 45 C, więc bym sobie ją zmierzył i w porę odłączył pakiet od ładowania.
    Prosiłbym o łopatologiczną odpowiedź na te dwa pytania.
  • Specjalista elektronik
    Ze zrobieniem takiego prostego układu nie ma problemu, pod warunkiem, że mamy jakiś zapas
    napięcia zasilania, i to nie parę dziesiątych wolta, a chociaż wolt - żeby tranzystor normalnie działał.

    Co do naładowania i temperatury: jak akumulator jest naładowany, to temperatura zaczyna rosnąć.
  • Poziom 19  
    Dokładnie mi o to chodzi. Jest oczywiście możliwość większego napięcia dla tranzystora. Korzystam z przerobionego zasilacza komputerowego więc mogę nawet dać mu 15V. Więc czy mógłbyś mi pokazać jakiś schemat realizujący to zadanie. Tylko jedno co jest dla mnie ważne, żeby parametry ładowania pozostały stałe, czyli 12V, 1,2A.
  • Specjalista elektronik
    Na razie ten schemat nie ma ograniczania napięcia - ogranicza je prawdopodobnie napięcie zasilacza.

    Nie możesz jednocześnie określać prądu akumulatora i napięcia na nim - one są od siebie zależne.
    Możesz określić: prąd 1.2A dopóki napięcie nie osiągnie 12V, potem napięcie 12V - przełączasz się
    ze stabilizacji prądu na stabilizację napięcia. Można to zrobić, tylko określ dokładnie czego chcesz.
  • Specjalista elektronik
    Da się - najprościej chyba używając LM723 i tranzystora PNP dużej mocy. Jeśli chcesz, żeby
    układ działał z małym spadkiem napięcia, to wymaga to pewnych zmian układu aplikacyjnego
    - akurat producent nie pomyślał o takiej możliwości, ale też da się zrobić, dojdzie jakaś zenerka.
  • Poziom 19  
    No to mi już odpowiada. Bardzo dobrze się to zapowiada. Przejrzałem pdf'a i przykładowe schematy. Jak teraz należało by coś takiego podłączyć, żeby było stałe napięcie i prąd? Chodzi mi tutaj o schemat takiej ładowarki.
  • Poziom 23  
    Jeśli używasz zasilacza AT/ATX to -5V da się łatwo podrasować wymieniając diody na mocniejsze, wymieniając dławik i kondensator na większy (min. 1mF) i najlepiej low ESR (podejżyj jak jest w gałęzi +12V, takie diody i taki dławik jaki jest w +12V powinny wystarczyć dla twojego 1,5A).

    Jeśli zasilacz ma niskie napięcia np. na +5V jest realnie 4,9V itp. to możesz je troche podnieść, ale to już troche trudniejsze, trzeba przeanalizować kontrolę napięcia i podmienić odpowiednie oporniki.
    (Ja akurat tak przerabiałem AT i wystarczyło wymienić jeden rezystor tak, że wszystkie napięcia poszły trochę do góry na +5V miałem 5,17V)
    Często w zasilaczach jest stabilizowane tylko +5V (w ATX często też 3,3V , wynika to z nietypowego uzyskiwania tego napięcia, dlatego można stabilizować je niezależnie) w efekcie obciążając gałąź +5V podnosi się napięcie na +12V, -5V i -12V.
  • Poziom 19  
    Witam ponownie. Dzięki za zainteresowanie. Prawdopodobnie mam pomysł jak rozwiązać mój problem, ale nie wiem czy jest on właściwy i wiąże się jeszcze z jednym pytaniem, poddaję go waszej ocenie.
    Jeżeli bym podwyższył napięcie z 12V na 17V, czy dało by to coś, czy prąd ładowania akumulatorka by był zwiększony. Według mnie tak, ponieważ różnica jest większa i chyba już coś z tego powinno wyjść, oczywiście prąd będzie malał, ale końcowy będzie większy i o to mi chodzi, oczywiście sobie później podreguluje to potencjometrem.
    Teraz moje pytanie. Czy da się uszkodzić jakoś akumulatorek dając mu na ładowanie większe napięcie o np. 10V? Chyba nie, ale wolę się spytać.
    Jeszcze jedno pytanie. Na początku wspomniałem, że używam zasilacza komputerowego do ładowania pakietu. Czy da się z niego wycisnąć 17V?
  • Specjalista elektronik
    Stabilizator low-drop (różne wersje w różnym stopniu low) można zrobić na LM723 w następujący sposób:
    * Vc łączymy z bazą tranzystora PNP; między bazą a emiterem można dać opornik, ale nie za mały - np. 100R;
    * emiter tego PNP i V+ łączymy z + zasilania; kolektor do wyjścia;
    * V- z minusem zasilania (inaczej z masą);
    * Vref łączymy z NI - nieodwracającym wejściem wzmacniacza błędu;
    * II - dwracające wejście wzmacniacza błędu - do dzielnika między wyjście a masę;
    * Vout i CL łączymy razem, i przez dobrany opornik (będzie zależał od tego tranzystora PNP) łączymy je z CS;
    * CS (i drugi koniec tego opornika) ... tu najlepiej byłoby dać napięcie ze 4V niższe od napięcia + zasilania -
    może zenerka 4V do + zasilania, a opornik ze 400R do masy? potrzebujemy, żeby gdy nie płynie prąd, było
    tam napięcie choć ze 2V, i żeby mógł tam wpłynąć taki prąd, jakiego potrzebuje baza tego tranzystora PNP;
    * do FC kondensator, tak jak producent sobie życzy;
    * Vz nie podłączamy (no, chyba że nasz tranzystor ma duże wzmocnienie, i wystarczy mu 20mA, wtedy można
    zrobić użytek z Vz zamiast z Vout i nie potrzebować tych V+-4V na CS, tylko połączyć wprost z masą).
    Albo wariant bez użycia CL i CS, i na dodatek jeden opornik mniej - ale wtedy to już musi być zenerka 4V,
    i ten opornik "400R" musi być dobrany do tranzystora - ma ograniczać prąd bazy tak, by tranzystor dał 1.2A.
    To pozwoli zrobić inny użytek z CL i CS - jako dodatkowego wejścia do wyłączania zasilacza.

    Pod względem sposobu stabilizacji prądu to będzie podobne do tego prostego schematu (tranzystor+opornik),
    może trochę inny sposób ograniczenia, ale też na zasadzie ograniczania prądu bazy, co da najmniejszy spadek
    napięcia, ale spowoduje zmniejszanie się prądu, kiedy spadek napięcia jest bardzo mały. Natomiast uzyskamy
    ograniczanie napięcia - zależne od dzielnika, do którego dołączymy II.

    Ogólnie stabilizacja prądu będzie byle jaka - nawet jakby wykorzystać do niej CL i CS tak, jak producent każe,
    to po pierwsze prąd zależy od temperatury (maleje jak jest cieplej, może to i dobrze), po drugie mamy spadek
    napięcie około 0.66V na oporniku, który trzeba dodać szeregowo z wyjściem; i po trzecie problem z napięciem
    Vout - jak będzie wyraźnie niższe od napięcia na wyjściu, to CL i CS i tak nie będą prawidłowo działać...

    Dołączam krótki opis LM723.
    Co do ładowania akumulatorka: jemu zaszkodzi nadmierne naładowanie, które możesz uzyskać, jak nie
    wyłączysz prądu ładowania kiedy trzeba - ograniczenie napięcia jest jakimś sposobem, żeby wyłączyć.
  • Specjalista elektronik
    Cytat:
    Mam jeszcze kilka pytań odnośnie ładowania takiego pakietu. (1)Powiem na wstępie, że
    nie chciałbym używać żadnego LMxxx, czy jest to możliwe?

    Załóżmy, że mam stałe źródło prądowe i dodałem zwykły ogranicznik prądu, tak jak w
    tym przypadku, (2)czy jest wtedy możliwe ładowanie napięciem 13V i 1,2A? Chodzi mi o
    to, aby podnieść maksymalnie napięcie jakie by wytrzymał pakiet i zacząć ładować go
    prądem 1,2A. Jeżeli będzie większa różnica to chyba mi już będzie ładować większym
    prądem przy fazie końcowej ładowania.
    (3)Jak zrobić takie stałe źródło prądowe?

    (4)Jakie maksymalne napięcia wytrzymuje akumulatorek?

    (5)Jak to jest z ładowarkami, nawet tymi profesjonalnymi, czy tam też spada prąd
    ładowania? Jak kolega miał ładowarkę komputerową, to pakiet jakoś normalnie się
    ładował i rozgrzewał, co znaczyło, że faktycznie się ładuje prądem o stałej
    wartości. Na wyświetlaczu było napisane: napięcie pakietu i prąd ładowania. (6)Co
    trzeba zrobić, żeby otrzymać takie same rezultaty? Jak wogóle dało się otrzymać taki
    wynik, czy napięcie ładowania było podnoszone w miarę ładowania, czy co? Właśnie coś
    takiego chciałbym zrobić, tylko bez użycia mikroprocesora, a jak już to przynajmniej
    na atmedze i żeby wielkość układu była mała, tzn. mało elementów :P.


    Jeśli chcesz stabilizować prąd, to po pierwsze potrzebujesz jakiegoś wzorca, według którego
    określisz, czy prąd jest taki, jak ma być, czy inny - od stabilności wzorca zależy stabilność prądu.
    Układ tranzystor+opornik w bazie używa napięcia na oporniku jako tego wzorca - więc jeśli
    napięcie zasilania się zmieni, to prąd też; jest wrażliwy na parametry tranzystora, bo używa
    współczynnika wzmocnienia tranzystora do pomnożenia prądu opornika, i na zależność tego
    wzmocnienia od napięcia emiter-kolektor, co widać zwłaszcza przy małym spadku napięcia.
    Można użyć napięcia emiter-baza tranzystora jako wzorca - to przynajmniej ma taką zaletę, że
    jak wymienisz tranzystor, to nie musisz dobierać na nowo oporników - ale taki "wzorzec" zmienia
    swoją wartość przy zmianach temperatury. Sam układ składa się z dwóch tranzystorów i dwóch
    oporników: emiter tranzystora PNP mocy łączysz przez opornik 0.5R z +zasilania, kolektor
    do +akumulatora, baza przez opornik do masy, i do kolektora PNP małej mocy, emiter tego
    drugiego PNP do masy, baza do emitera PNP mocy. Prąd płynący przez opornik w bazie PNP
    mocy powinien być z zapasem - nadmiar popłynie przez PNP małej mocy. Zależność napięcia
    emiter-baza tranzystora od temperatury powoduje, że prąd maleje gdy temperatura rośnie.
    Jeśli chcemy mieć prąd niezależny od temperatury, to trzeba tę zależność skompensować,
    ale wtedy to już lepiej użyć odpowiedniego układu scalonego, bo do poprawnego działania
    takiej kompensacji potrzebne są tranzystory, które mają dokładnie taką samą temperaturę.

    Najprostszy układ ograniczający prąd - ale niestety kosztem dużego spadku napięcia - można
    zrobić na LM317 - na OUT podłączamy opornik, do drugiego jego końca ADJ, i to jest wyjście.
    Można uzyskać mały spadek napięcia, ale stosując tranzystor mocy PNP, i układ, w którym ani
    plus, ani minus nie są wspólne: IN tego LM-a zasilamy poprzez bazę tranzystora PNP, kolektor
    tego tranzystora poprzez akumulator łączymy do OUT LM-a, i przyda się jakiś opornik pomiędzy
    emiterem i bazą tego tranzystora - około 60R będzie w sam raz; można użyć LM317L.
    Obydwa te układy z LM317 są skompensowane temperaturowo - zapewnią stabilny prąd.

    Napięcie na akumulatorze - jak będziesz stabilizował prąd - będzie rosnąć w miarę ładowania.
    Wyświetlanie napięcia i prądu to bez mikrokontrolera ciężko zrobić, i na pewno nie opłaci się.
    A z mikrokontrolerem - mierzysz napięcie na akumulatorze i na oporniku, przez który płynie prąd...

    Co do (4) - nie spotkałem się z tym, by ktokolwiek to podawał, i raczej tego nie da się określić.
    Akumulator nie lubi nadmiernego naładowania, i nadmiernego nagrzania. Ładując go dużym
    prądem możesz go przegrzać. A ładując jak jest w pełni naładowany uszkodzisz go nawet jak
    pozostanie zimny i prąd ładowania będzie mały. Napięcie jest funkcją naładowania i prądu,
    i trochę jeszcze zależy od temperatury - ale funkcją dość złożoną, i niedokładnie znaną.
    Jeśli do akumulatora na chwilę przyłożysz 2V, to nic mu się nie stanie, zwłaszcza jeśli nie był
    w pełni naładowany, ale jak to chwila potrwa dłużej, to się przegrzeje, i ulegnie zniszczeniu;
    jak mu przyłożysz mu 1.5V przez długi czas, to na skutek przeładowania straci pojemność;
    niektórzy producenci gwarantują, że od 1.5V przez choćby rok akumulator nie wybuchnie.
  • Poziom 19  
    Cytat:

    Najprostszy układ ograniczający prąd - ale niestety kosztem dużego spadku napięcia - można
    zrobić na LM317 - na OUT podłączamy opornik, do drugiego jego końca ADJ, i to jest wyjście.
    Można uzyskać mały spadek napięcia, ale stosując tranzystor mocy PNP, i układ, w którym ani
    plus, ani minus nie są wspólne: IN tego LM-a zasilamy poprzez bazę tranzystora PNP, kolektor
    tego tranzystora poprzez akumulator łączymy do OUT LM-a, i przyda się jakiś opornik pomiędzy
    emiterem i bazą tego tranzystora - około 60R będzie w sam raz; można użyć LM317L.
    Obydwa te układy z LM317 są skompensowane temperaturowo - zapewnią stabilny prąd.


    Mógłbyś pokazać schemat jak by to było połączone, bo jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić. Mówisz, że są tam 2 układy, ja widze jeden.

    Aha, czy to mógłby być LM317 jeżeli ładowałbym prądem 7A, pytam teoretycznie. Jeszcze jedno jak by wyglądała wersja do tranzystora mocy npn, ponieważ mam taki dostępny na stanie BD911.[/quote]