Chyba problem z elektryką.
Podczas jazdy, po wrzuceniu 'luzu' i przyhamowaniu obroty spadają do ok 200rpm (na granicy gaśnięcia samochodu). W tym samym czasie przygasają światła (podswietlenie zegarow też) i zwalniają obroty wentylatora ogrzewania samochodu. Po zatrzymaniu/kilku sekundach obroty powoli wracają do wartosci normalnej... swiatła i wentylator też. Jest to bardzo uciążliwe podczas jazdy. Raz zdarzyło się, że obroty spadły tak nisko, że zaświeciła się kontrolka ładowania akumulatora (mam wrażenie, że jest coraz gorzej).
Zaczeło sie tak dziac po zainstalowaniu audio samochodowego (wzmacniacz + instalacja). Myslalem ze to o to chodzi (przebicie do masy czy cos). Ale po odłączeniu wszystkiego, łącznie z radiem, dzieje się nadal to samo.
Z góry dziękuję za sugestie i pomysły.
nine
Podczas jazdy, po wrzuceniu 'luzu' i przyhamowaniu obroty spadają do ok 200rpm (na granicy gaśnięcia samochodu). W tym samym czasie przygasają światła (podswietlenie zegarow też) i zwalniają obroty wentylatora ogrzewania samochodu. Po zatrzymaniu/kilku sekundach obroty powoli wracają do wartosci normalnej... swiatła i wentylator też. Jest to bardzo uciążliwe podczas jazdy. Raz zdarzyło się, że obroty spadły tak nisko, że zaświeciła się kontrolka ładowania akumulatora (mam wrażenie, że jest coraz gorzej).
Zaczeło sie tak dziac po zainstalowaniu audio samochodowego (wzmacniacz + instalacja). Myslalem ze to o to chodzi (przebicie do masy czy cos). Ale po odłączeniu wszystkiego, łącznie z radiem, dzieje się nadal to samo.
Z góry dziękuję za sugestie i pomysły.
nine