fiat uno, rocznik 2001, akumulator centry bodajze, ten sam od nowosci.
Mam problem, jest samochod w ktorym co jakis czas, rozladowuje sie akumulator.
Rozumiem, ze to jest normalne, ale nie jestem w stanie zrozumiec tego, ze alternator nie "kreci" w ciagu 15min od wylaczenia silnika.
Jest zalozony alarm firmy predator, po wlaczeniu go z pilota, syrena zaczyna wyc, ale w dziwny sposob, przerywany, duzo ciszej. Tak jakby pradu brakowalo.
i tu moje pytanie, poniewaz nigdy nie dzieje sie to z jakas czestotliwoscia, bardziej wydaje mi sie ze to przypadek, co to moze byc.
mam nadzieje ze zrozumiecie mnie
moja wiedza o samochodach jest tragiczna, prosze o wyrozumialosc
Mam problem, jest samochod w ktorym co jakis czas, rozladowuje sie akumulator.
Rozumiem, ze to jest normalne, ale nie jestem w stanie zrozumiec tego, ze alternator nie "kreci" w ciagu 15min od wylaczenia silnika.
Jest zalozony alarm firmy predator, po wlaczeniu go z pilota, syrena zaczyna wyc, ale w dziwny sposob, przerywany, duzo ciszej. Tak jakby pradu brakowalo.
i tu moje pytanie, poniewaz nigdy nie dzieje sie to z jakas czestotliwoscia, bardziej wydaje mi sie ze to przypadek, co to moze byc.
mam nadzieje ze zrozumiecie mnie
moja wiedza o samochodach jest tragiczna, prosze o wyrozumialosc