Mam problem z prądem w samochodzie. Przez ostatnie kilka dni bardzo szybko rozładowywał mi się akumulator mierzyłem napięcie ładowania z alternatora i było 12,5-13,5V (czyli powiedzmy że za mało). Poczytałem trochę i postanowiłem sprawdzić prąd. Na postoju mam zbyt duży pobór prądu ok 2,5A!!! Jak zdołałem poczytać inne posty zprawdziłem już wszystko os światełek po rozrusznik. Zauważyłem ze po odłączeniu kabla tzw. B+ od alternatora prąd spada do 0.03A czy to znaczy że alternator jest do śmieci? Może da się coś z tym zrobić.....SZCZOTKI? UZWOJENIA? co jeszcze? DZIĘKUJĘ ZA EWENTUALNĄ POMOC. W razie jakichś pytań będę starał się sukcesywnie odpowiadać.