Witam Wszystkich na forum !!
Mój problem dotyczy cudu polskiej motoryzacji Poloneza Caro 1,6 z wtryskiem jednopunktowym MULTEC 700 i Lambadą
.
Otóż autko to ma taką dziwną przypadłość że jak jest zimny, czyli odpalany w sezonie jesienno - zimowo - wiosennym, kidy temperatury na zewnątrz są niskie to dopóki nie złapie temperatury silnika tak ok 50 stopni to słabiutki jest jak mucha, po małym rozgrzaniu idzie już jak F-16.
Jeszcze jedno jak jest zimny to po odjechaniu z garażu kilkaset metrów do jakiegoś pierwszego skrzyżowania potrafi na nim zgasąć.
Ja podejrzewał bym silnik krokowy, nie porusza się już płynnie, ale może Wy spotakiście się już z takim problemem i Moglibyście mi pomóc.
Z góry dzięki.
POZDRAWIAM
Mój problem dotyczy cudu polskiej motoryzacji Poloneza Caro 1,6 z wtryskiem jednopunktowym MULTEC 700 i Lambadą
Otóż autko to ma taką dziwną przypadłość że jak jest zimny, czyli odpalany w sezonie jesienno - zimowo - wiosennym, kidy temperatury na zewnątrz są niskie to dopóki nie złapie temperatury silnika tak ok 50 stopni to słabiutki jest jak mucha, po małym rozgrzaniu idzie już jak F-16.
Jeszcze jedno jak jest zimny to po odjechaniu z garażu kilkaset metrów do jakiegoś pierwszego skrzyżowania potrafi na nim zgasąć.
Ja podejrzewał bym silnik krokowy, nie porusza się już płynnie, ale może Wy spotakiście się już z takim problemem i Moglibyście mi pomóc.
Z góry dzięki.
POZDRAWIAM