Mam starego Herberta i pomimo że ustawieam RF-gain na maximum i squlech na minimum radyjko zachowuje sie tak jakby squlech był rozkręcony. Tzn w głośniku jest cisza i dopiero jak pojawi sie silny korespondent "otwiera" odbiór. W tym czasie słychać w tle innych słabszych korespondentów których wcale nie było by słychać gdyby ten silny nie nadawał.
Czy squlecz można jakoś wyregulować żeby po skręceniu na minimum był całkowicie wyłączony i puszczał wszystko? A może potencjometr jest uszkodzony?
Może na grupie jest ktoś z okolic Radomia Puław albo Lublina kto mógłby zerknąć i ew "stuningować" Presidenta. Albo jakiś serwis godny polecenia?
Czy squlecz można jakoś wyregulować żeby po skręceniu na minimum był całkowicie wyłączony i puszczał wszystko? A może potencjometr jest uszkodzony?
Może na grupie jest ktoś z okolic Radomia Puław albo Lublina kto mógłby zerknąć i ew "stuningować" Presidenta. Albo jakiś serwis godny polecenia?