No więc wracam ponownie do tematu. Mam dwa dyski twarde z podobnymi objawami. Ten mój WD600AB-22BVA0 i drugi Seagate 120GB. W obu przypadkach BIOS nie widzi dysku (odpada ustawianie parametrów dysku "na sztywno", zmiana zworek, przenoszenie do innych komputerów, czy zmiana taśmy - wszystko sprawdziłem i bez rezultatów). Kiedy podłączam dysk (albo przez taśmę IDE albo przez konwerter IDE=>USB) jest niewidoczny w BIOSIE i w windowsie, ale kiedy uruchomię program np. File Recovery Pro lub Paragon Drive Backup wtedy widzę oba dyski jako fizyczne, bez partycji z tym, że ich pojemność wynosi 0.00MB. Partition Magic, Ontrack, MHDD, WD.exe czy inne programy nie działają bo nie widzą dysku, więc metody opisane przez kolegów z podanego linku nie przynoszą rezultatów.
----------
Skoro więc fizycznie dysk istnieje, BIOS go nie widzi, Winda też to może jest jakiś sposób żeby przywrócić go do życia choćby na czas przekopiowania danych.
----------
Żadne wypróbowane przeze mnie komendy i programy nie są w stanie sobie z tym poradzić z uwagi na fakt że dysk jest dla nich niewidoczny. Może znacie jakieś oprogramowanie, które będzie w stanie znaleźć i naprawić problem. Skoro te dwa programy widzą fizycznie dysk to może są jeszcze jakieś które dodatkowo będą w stanie naprawić problem lub skutecznie wskazać przyczynę takiego zachowania.
----------
Może ktoś z Was już miał taki problem więc proszę o pomoc. Za wszelkie sugestie będę bardzo wdzięczny.
Kolego, pora zapoznać się z Regulaminem punkt 11.
Dane o modelu dysku powinny znaleźć sie w pierwszym poście.
Skoro są już dwa podobnie zachowujące sie dyski ale różnych producentów to obowiązuje zasada:
jeden dysk - jeden temat.
Przemcio