Witam. Problem mam ze zodiakiem takim jak w temacie. Pewnie powiecie ze to problem ktory juz zostal opisany ale zdziwilem się bardzo kiedy sprawdzając wszystkie tranzystory są sprawne...
otóż w zodiaku są bardzo proste, wręcz schematyczne końcowki mocy, tutaj schemat samej koncowki:
http://hybrid.diinoweb.com/files/zodiak.JPG
Oczywiscie wpiąłem sie na wejscie do kazdej z nich, no i nie dziala prawa strona. No to standardowo wylutowalem tranzki sterujące BD137/138 i Tranzki mocy BDP283/284. Ku mojemu zdziwieniu wszystko w porządku, no to dalej wylutowalem reszte tranzkow i wiekszosc sprawdzilem i są dobre... ciekawym jest fakt ze jak pocieram o odbudowe bezpiecznika to słychać to bardzo głośno w głosniku, tak jak powinno być słychać dzwięk... w tej chwili czekam na miernik aby moc pomierzyc wylutowaną parę T401 i T403. Żaden elektrolit nie jest wylany, ani rezystory nie wydają sie spalone... co proponujecie teraz sprawdzic??
otóż w zodiaku są bardzo proste, wręcz schematyczne końcowki mocy, tutaj schemat samej koncowki:
http://hybrid.diinoweb.com/files/zodiak.JPG
Oczywiscie wpiąłem sie na wejscie do kazdej z nich, no i nie dziala prawa strona. No to standardowo wylutowalem tranzki sterujące BD137/138 i Tranzki mocy BDP283/284. Ku mojemu zdziwieniu wszystko w porządku, no to dalej wylutowalem reszte tranzkow i wiekszosc sprawdzilem i są dobre... ciekawym jest fakt ze jak pocieram o odbudowe bezpiecznika to słychać to bardzo głośno w głosniku, tak jak powinno być słychać dzwięk... w tej chwili czekam na miernik aby moc pomierzyc wylutowaną parę T401 i T403. Żaden elektrolit nie jest wylany, ani rezystory nie wydają sie spalone... co proponujecie teraz sprawdzic??