Witam,
Mam pytanie dotyczące regeneracji nie działającej kolumny. Znalazłem na strychu dwie stare kolumny Tonsilowskie o wymiarach 44cm(wys), 26cm(szer), 19.5cm(gł). Nie znam nazwy modelu, kolumny zamknięte, bez bass reflexów, nie wiem czy to zestaw 2 czy 3 drożny. Kolumny nie mają wyodrębnionych komór na głośniki. Jedna z kolumn nie działa.
W każdej kolumnie znajdują się 3 głośniki:
1. GDN 20/35/1 35W 8Ω
2. GDW 9/15/6 15W 8Ω
3. GDW 5/40/5,8 40W 8Ω
Do GDW 9/15/6 przylutowany jest kondensator Elwa BPE 1.5 µF 63V, do GDW 5/40/5,8 przylutowane jest cos(?) z oznaczeniem 470nM 250V-. Nie mam pojęcia co to. Zwrotnicy wewnątrz nie znalazłem(chyba że to co powyżej ma spełniać tę rolę).
Problem polega na tym, że jedna z kolumn nie działa - tzn. na niskotonowym jest wgnieciona kopułka i gdzieniegdzie popękane zawieszenia piankowe. Nie wiem czy to z tego względu ale sam głośnik niskotonowy "gra", ale bardzo cicho - dopiero po porządnym zgłośnieniu cokolwiek słychać, ale raczej jako brzęczenie
, membrana się w ogóle nie porusza. Głośnik #2 chyba nie gra wcale, no chyba ze ja go nie slysze. Głośnik #3 gra lecz również cicho. Razem tego wszystkiego nie słychać wcale
.
Pytanie 1 jest takie: czy regenerować głośniki(czy jest sens w ogóle i czy to się opłaci) czy może wymienić je na odpowiednio inne? Nie wiem czy taki opis wystarczy, ale prosiłbym również o diagnozę - czemu to nie działa, co się popsuło?
Pytanie 2: Czy uważacie że tak zbudowane kolumny mogą dobrze grać, i czy po jakichś modyfikacjach można by uzyskać poprawę brzmienia? Jeśli tak to po jakich? Co byście sugerowali? I znowu czy to się opłaci? Przyznam, że ta jedna działająca kolumna brzmi raczej średnio, jeśli dało by radę poprawić cokolwiek, to bardzo bym prosił o poradę. Rozumiem oczywiście, że fajerwerków nie będzie bo nie jest to zestaw najwyższej jakości. Chciałbym po prostu w miarę tanio (koszt do 200zł) coś z tych kolumn "wycisnąć".
Od razu zaznaczę, że w kwestiach związanych z budową zestawów głośnikowych jestem raczej laikiem, więc wybaczcie jeśli palnąłem coś co dla profesjonalistów wyda się głupie.
Problem starałem się przedstawić w miarę dokładnie, stąd długość tego posta.
Kolumny chciałem zastosować głównie do słuchania muzyki - klimaty rockowo-metalowo-progresywne.
Kolumny mają chodzić na wzmacniaczu Denon SA-3380 38W, podłączonym do komputera w dosyć małym pokoju.
Z góry dziękuję za pomoc.
Mam pytanie dotyczące regeneracji nie działającej kolumny. Znalazłem na strychu dwie stare kolumny Tonsilowskie o wymiarach 44cm(wys), 26cm(szer), 19.5cm(gł). Nie znam nazwy modelu, kolumny zamknięte, bez bass reflexów, nie wiem czy to zestaw 2 czy 3 drożny. Kolumny nie mają wyodrębnionych komór na głośniki. Jedna z kolumn nie działa.
W każdej kolumnie znajdują się 3 głośniki:
1. GDN 20/35/1 35W 8Ω
2. GDW 9/15/6 15W 8Ω
3. GDW 5/40/5,8 40W 8Ω
Do GDW 9/15/6 przylutowany jest kondensator Elwa BPE 1.5 µF 63V, do GDW 5/40/5,8 przylutowane jest cos(?) z oznaczeniem 470nM 250V-. Nie mam pojęcia co to. Zwrotnicy wewnątrz nie znalazłem(chyba że to co powyżej ma spełniać tę rolę).
Problem polega na tym, że jedna z kolumn nie działa - tzn. na niskotonowym jest wgnieciona kopułka i gdzieniegdzie popękane zawieszenia piankowe. Nie wiem czy to z tego względu ale sam głośnik niskotonowy "gra", ale bardzo cicho - dopiero po porządnym zgłośnieniu cokolwiek słychać, ale raczej jako brzęczenie
Pytanie 1 jest takie: czy regenerować głośniki(czy jest sens w ogóle i czy to się opłaci) czy może wymienić je na odpowiednio inne? Nie wiem czy taki opis wystarczy, ale prosiłbym również o diagnozę - czemu to nie działa, co się popsuło?
Pytanie 2: Czy uważacie że tak zbudowane kolumny mogą dobrze grać, i czy po jakichś modyfikacjach można by uzyskać poprawę brzmienia? Jeśli tak to po jakich? Co byście sugerowali? I znowu czy to się opłaci? Przyznam, że ta jedna działająca kolumna brzmi raczej średnio, jeśli dało by radę poprawić cokolwiek, to bardzo bym prosił o poradę. Rozumiem oczywiście, że fajerwerków nie będzie bo nie jest to zestaw najwyższej jakości. Chciałbym po prostu w miarę tanio (koszt do 200zł) coś z tych kolumn "wycisnąć".
Od razu zaznaczę, że w kwestiach związanych z budową zestawów głośnikowych jestem raczej laikiem, więc wybaczcie jeśli palnąłem coś co dla profesjonalistów wyda się głupie.
Problem starałem się przedstawić w miarę dokładnie, stąd długość tego posta.
Kolumny chciałem zastosować głównie do słuchania muzyki - klimaty rockowo-metalowo-progresywne.
Kolumny mają chodzić na wzmacniaczu Denon SA-3380 38W, podłączonym do komputera w dosyć małym pokoju.
Z góry dziękuję za pomoc.