Zwarcie wejścia w karcie dźwiękowej niczym jej nie zagrozi. To jest przecież wejście a nie wyjście.
Kondensator wpięty szeregowo z mikrofonem służył do odseparowania składowej stałej . Tak naprawdę to taki kondensator i tak jest zaraz na wejściu w karcie. Ja bym go nie dawał.
Transormator - no może by podniósł poziom sygnału. Choc jeśli na karcie jest wejście mikrofonowe to powinno byc odpowiednio czułe.
Poza tym żeby wykorzystac w pełni zaletę symetrycznego wejścia musiał by byc to transformator z odczepem po środku po stronie pierwotnej.
Acha, problem w jakości dźwięku z tego mikrofonu może byc też taki, że on ma dośc niską impedancję w stosunku do impedancji wejścia na karcie, jednym ze sposobów na to jest właśnie zastosowanie transformatora - "przekładni impedancji"
zobacz ten temat:
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic575433.html