Szanowni grupowicze.
Buduje uklad ktory jest rodzajem przelacznika zasilania, dla jedengo zrodla dwa zasilania, dwa akumulatory. Myslalem ze wykonam zasilanie z wykorzystaniem mosfetow. Zasada dzialania, wlacza pierwszy akumulator i dopoki nie spadnie na nim napiecie ponizej pewnej wartosci, uklad dziala z niego. Kiedy przekroczy magicznie ustawiony prog napiecia, ma nastapic przelaczenie zasilania na drugi akumulator. Po chwili zastanowienia sie i malej probie, okazalo sie ze zamyka mi sie petla zasilania przez diode w mosfecie i akumulator backup'owy doladowuje mi akumulator podstawowy. Problem sie rodzi tutaj, zasilanie jest 6V, a przelaczenie nastepuje przy 4.7V. Myslalem o wykonaniu sterowania na tranzystorach bipolarnych, ale tam wchodzi z kolei spadek napiecia na tranzystorze, ktory jest dosc pokazny (ok 1V) co na wyjsciu daje mi juz 5V. Prady w obowdzie moga siegac 20A. Czy jest jakis sprytny sposob by wyeliminowac diode w mosfecie?
Dzieki i pozdrawiam max
Buduje uklad ktory jest rodzajem przelacznika zasilania, dla jedengo zrodla dwa zasilania, dwa akumulatory. Myslalem ze wykonam zasilanie z wykorzystaniem mosfetow. Zasada dzialania, wlacza pierwszy akumulator i dopoki nie spadnie na nim napiecie ponizej pewnej wartosci, uklad dziala z niego. Kiedy przekroczy magicznie ustawiony prog napiecia, ma nastapic przelaczenie zasilania na drugi akumulator. Po chwili zastanowienia sie i malej probie, okazalo sie ze zamyka mi sie petla zasilania przez diode w mosfecie i akumulator backup'owy doladowuje mi akumulator podstawowy. Problem sie rodzi tutaj, zasilanie jest 6V, a przelaczenie nastepuje przy 4.7V. Myslalem o wykonaniu sterowania na tranzystorach bipolarnych, ale tam wchodzi z kolei spadek napiecia na tranzystorze, ktory jest dosc pokazny (ok 1V) co na wyjsciu daje mi juz 5V. Prady w obowdzie moga siegac 20A. Czy jest jakis sprytny sposob by wyeliminowac diode w mosfecie?
Dzieki i pozdrawiam max