Witam.
Od jakiegoś czasu auto źle pali przy niskich temperaturach (min. -2 C i zimniej). Świece na pewno grzeją bo sprawdzałem każdą z osobna po wykręceniu. Nie dochodzi jednak prąd do nich. Podejrzewam ze problem tkwi w tym przekaźniku z bezpiecznikiem od świec żarowych (mocowanym na grodzi pod podszybiem). Dodam iż kontrolka świec żarowych przy rozruchu zapala się dosłownie tylko na ułamki sekund. Mam pytanie, jak najprościej zdiagnozować ten przekaźnik i upewnić się że jest niesprawny? Przy jakiej temperaturze otoczenia powinien się on załączać i podawać prąd na świece?
Od jakiegoś czasu auto źle pali przy niskich temperaturach (min. -2 C i zimniej). Świece na pewno grzeją bo sprawdzałem każdą z osobna po wykręceniu. Nie dochodzi jednak prąd do nich. Podejrzewam ze problem tkwi w tym przekaźniku z bezpiecznikiem od świec żarowych (mocowanym na grodzi pod podszybiem). Dodam iż kontrolka świec żarowych przy rozruchu zapala się dosłownie tylko na ułamki sekund. Mam pytanie, jak najprościej zdiagnozować ten przekaźnik i upewnić się że jest niesprawny? Przy jakiej temperaturze otoczenia powinien się on załączać i podawać prąd na świece?