witam, mam astre f 94 rok z centralnym i alarmem, ostatnio pierwszy raz w zime stala 1 noc na dworze i rano juz nie chciala odpalic, zrobilo sie cos takiego ze jak przekrecam kluczyk na "zapłon" to centralka zamyka drzwi, jak wyjde z samochodu i wylacze alarm, to po 30 sekundach i tak same sie zamkną i alaram chodzi juz caly czas(wczesniej tak nie bylo, mogl byc otwarty ile chcialem czasu). pozyczylem prostownik bo pewnie trzeba go podładować, moge go ladowac na przypietych klemach i na wlaczanym alarmie czy lepiej bedzie jak wypne obie klemy??