wiele lat temu zbudowałem sobie prosty do bólu zasilacz
Ogólnie wygląda to tak:
toroid 100VA, 2x24V, mostek, kondy 4700uF na strone i:
- 7805
- 7812
- 7815
- 7915
- LM317
wszystko to połączone rzecz jasna równolegle i wszystko działało na 100%.
Nigdy nie biore z niego więcej niż 1A, oczywiście równocześnie tylko z jednego wyjścia.
Ostatnio jednak zauważyłem, że padło mi +5V - napięcie jest OK tj. 5,09V, ale nie moge wyciągnąć z niego ani mA prądu.
Po podłączeniu rezystora 220Ω jak wszyscy wiemy powinien popłynąć prąd około 22mA, tymczasem płynie około 4mA, a napięcie spada do 1,07 V !!!
Podłączałem też 10Ω to napięcie spadało dosłownie do zera i "ani grama" prądu.
Zaznaczam, ze pozostałem wyjścia działają w 100% - żadnych problemów.
Pomyślałem - sprawa jasna padł 7805 - wymieniłem - TO SAMO !!!
Macie jakies pomysły ?
P.S. stabilizatory są w swojej "standardowej" konfiguracji z noty - na wejściu 0,33µF, na wyjściu 0,1µF (mówie o 78xx).
Ogólnie wygląda to tak:
toroid 100VA, 2x24V, mostek, kondy 4700uF na strone i:
- 7805
- 7812
- 7815
- 7915
- LM317
wszystko to połączone rzecz jasna równolegle i wszystko działało na 100%.
Nigdy nie biore z niego więcej niż 1A, oczywiście równocześnie tylko z jednego wyjścia.
Ostatnio jednak zauważyłem, że padło mi +5V - napięcie jest OK tj. 5,09V, ale nie moge wyciągnąć z niego ani mA prądu.
Po podłączeniu rezystora 220Ω jak wszyscy wiemy powinien popłynąć prąd około 22mA, tymczasem płynie około 4mA, a napięcie spada do 1,07 V !!!
Podłączałem też 10Ω to napięcie spadało dosłownie do zera i "ani grama" prądu.
Zaznaczam, ze pozostałem wyjścia działają w 100% - żadnych problemów.
Pomyślałem - sprawa jasna padł 7805 - wymieniłem - TO SAMO !!!
Macie jakies pomysły ?
P.S. stabilizatory są w swojej "standardowej" konfiguracji z noty - na wejściu 0,33µF, na wyjściu 0,1µF (mówie o 78xx).