Od dawna marzyło mi się zbudowanie przedwzmacniacza lampowego zasilanego z jednego napięcia 12,6V (dobre do żarzenia lamp ECC83).Ale żeby dobrze to grało potrzebuję napięcia anodowego 350V.Ktoś to zrobił i schemat tego mam ,jest w załączniku.Układ jest zbudowany na popularnym UC3843 który kluczuje MOSFET i jest tam mały transformatorek.Wymagany pobór prądu to góra 10-15mA.Pomyślałem że można by zastosować transformatorek z zasilacza ATX od przetwornicy 5V Stand By i oczywiście traktować jego wtórne uzwojenie jako pierwotne a pierwotne jako wtórne (odwrotka).Przeprowadziłem próby z takim transformatorkiem i z innym ,od jakiejś ładowarki impulsowej o podobnych parametrach co dało trochę lepszy efekt.Jednak wydaje mi się że taki dobór transformatorka jest dość przypadkowy ,niby podobny do wymaganego ale czy optymalny?Rdzeń od zasilacza ATX wydaje się mocowo odpowiedni.Ale kto mi policzy lub wytłumaczy jak policzyć aby to przewinąć i osiągnąć optimum a nie zdawac się na przypadek?