Dostałem komputer do sprawdzenia (na pokladzie Celeron 1,7GHZ, GeForce 2 32mb, 80GB dysk, DVD, Flop - 235W troche nie malo? Komputer sluzy glownie do pisania, nikt tam nie gra) co jest z nim nie tak bo przedwczoraj przy próbie włączenia komputera nic się nie działo. Bez wahania wykręciłem zasilacz i próbowałem go włączyć na krotko ale nic się nie stało. Szybka decyzja trzeba zobaczyć czy cos przeżyło. Wykręciłem z komputera którego miałem pod ręką zasilacz 250 i komputer ruszył bez problemu wszystko cale !
.
Zasilacz będzie pewno wymieniony na nowy ale ow przydałby mi się ten zasilacz.
Rozkręciłem i nie widać żadnego śladu spalenia, kondensatory ok.
To sprawdzę napięcia
PS_ON ma 3,84V
Scalak:
I teraz przy próbie zwarcia kabli (zielony i czarny) słychać wyraźny dźwięk jakby jakieś iskrzenie. A i jeszcze mi mówiono ze komputer jak był podłączony do prądu to zielona dioda na płycie się paliła ale na guzik nie reagował. Tak wiec co to może być? Mam przytrzymać dłużej niż 2 sek i czekać aż cos walnie czy macie jakieś rady?


Kliknij aby powiększyć
Zasilacz będzie pewno wymieniony na nowy ale ow przydałby mi się ten zasilacz.
Rozkręciłem i nie widać żadnego śladu spalenia, kondensatory ok.
To sprawdzę napięcia
PS_ON ma 3,84V
Scalak:
I teraz przy próbie zwarcia kabli (zielony i czarny) słychać wyraźny dźwięk jakby jakieś iskrzenie. A i jeszcze mi mówiono ze komputer jak był podłączony do prądu to zielona dioda na płycie się paliła ale na guzik nie reagował. Tak wiec co to może być? Mam przytrzymać dłużej niż 2 sek i czekać aż cos walnie czy macie jakieś rady?