wczoraj jak pisałem naprawiłem wzmacniacz wlutowałem spalone tranzystory IRFZ44N no wzmacniacz ożył ale po 5 min poszedł z niego dosłownie dym po rozkręceniu okazało się że to te dwa tranzystory uległy spaleniu, i teraz nie wiem czyja to wina, czy głośnik może spalić wzmacniacz? już go nie chce naprawiać bo to chińskie gówienko a przypomnę że to wzmacniacz firmy voice kraft 800mb.
Przestrzegam przed kupowaniem takich sprzętów bo to wyżucanie pieniędzy w błoto, a przeglądając allegro wiele osób łapie się tak jak ja na ''okazje''.
pozdrawiam
Przestrzegam przed kupowaniem takich sprzętów bo to wyżucanie pieniędzy w błoto, a przeglądając allegro wiele osób łapie się tak jak ja na ''okazje''.
pozdrawiam