Ok, teraz już trochę więcej wiadomo i można zacząć myśleć.
Po pierwsze gorąco zachęcam do pomyślenia o komputerze dla ojca. Wiem, że problemy z tym będą dwa:
1. Kasa na zakup
2. Obsługa przez osobę, która nigdy z niego nie korzystała.
Ad.1. Aktualnie udało mi się złożyć dwa kompy praktycznie bezkosztowo - pozbierałem po znajomych stare graty, sam pogrzebałem w piwnicy i proszę - mulą ale działają. Na obu da się pracować na XP w Office o internecie nie wspominając. Z jednym szczerze się przyznam musiałem do jednego dokupić pamięć 256 za jedyne 60 PLN.
Po drugie PFRON - z tego co wiem to oni mają dofinansowania do zakupu takich rzeczy - miałem 2 znajomych którzy otrzymali takie dofinansowanie, a obecnie mój ojciec będzie również o takie dofinansowanie się starał.
Po trzecie sponsoring, myślę, że w takiej sytuacji znalazłoby się parę firm komputerowych, które mogłyby dostarczyć części do złożenia kompa, nawet z części serwisowych. Myślę także, że być może forumowicze mogliby się podzielić niepotrzebnymi elementami komputerowymi co zredukowałoby koszty inwestycji.
I po czwarte: po co. Dla mnie to oczywiste - komputer z internetem, dla osoby takiej jak Twój ojciec to okno na świat, dzięki któremu mógłby godnie funkcjonować w społeczeństwie (sorry za patos ale myślę, że w tej sytuacji jest na miejscu). Dodatkowo (ze względu na łatwość oprogramowania) byłby idealną podstawą wszelkich interfejsów sterujących. Ja osobiście nie widzę alternatywy.
Ad.2.Obsługa. Nauka obsługi komputera w zakresie obsługi programu do sterowania (np. telewizorem) czy obsługi przeglądarki internetowej to chyba żadne wyzwanie dla każdego, także Twojego ojca - tu chyba trudno będzie się spierać. Pozostają takie problemy jak... problemy z komputerem

. Aktualnie obsługuję dwa kompy i pomagam ok. 4 osobom w zmaganiu się z takimi problemami. Wykorzystując takie narzędzia jak Zdalny Dostęp nikomu z nas nie sprawia to żadnego problemu. Dodam, że cześć z tych osób nie ma większego pojęcia o komputerach - służą im one jedynie do codziennych zadań w tym pracy. Nauczenie się włączania i wyłączania komputera plus elementarnej obsługi przeglądarki internetowej i Worda odbyło się błyskawicznie i mimochodem.
Dodatkowo opracowuję stabilną konfigurację komputera oraz metody szybkiego stawiania systemu tak by przekazany komputer osobie o w/w umiejętnościach sam w sobie nie sprawiał jej żadnych problemów oraz aby w przypadku pada mogła ona sama automatycznie postawić sobie system przy lekkim wsparciu telefonicznym, lub, aby sam mógł to szybko zrobić. Cóż więcej Ci potrzeba ?
Ze swojej strony oferuje złożenie i przetestowanie kompa z dostarczonych części, postawienie w/opisanego systemu oraz zdalną pomoc od czasu do czasu.
Może na forum elektroda.pl udałoby się wspólnie zebrać potrzebne części ? Co Wy na to forumowicze? Nie zalega Wam coś po szafach ? Zapytajcie znajomych.
Uff, się opisałem...CDN
Dodano po 35 [minuty]: Ok. wracając do sedna sprawy.
Sterowanie głosem odpada - szkoda bo kiedyś bawiłem się tym tematem z powodzeniem - udało mi się zastąpić paski narzędziowe i tablet w AutoCADzie sterowaniem głosowym - działało rewelacyjnie.
(Ja bym tak tego tematu nie odpuszczał - sterowanie głosowe z trenowaniem programu wymaga jedynie w tym przypadku czułego mikrofonu o ustalonej pozycji i powtarzalnego brzmienia komend - batory79 co sądzisz o spełnieniu tych warunków ?)
Pozostaje maniupulator-rurka, który będzie chyba najwygodniejszy i zapewni sterowanie analogowe w dwóch osiach plus sterowanie ciśnieniem.
Proponuję następujące podejście do tematu:
Urządzenie złożone z regulowanej platformy manipulatora (5 stopni swobody) mocowanej do ramy regulowanego oparcia łóżka, manipulator (na początek prosty - późnej kolejne wersje) oraz elektronika sterująca i elementy wykonawcze.
Na początek sterowanie telewizorem - opracujemy i przetestujemy
konstrukcje mechaniczną uniwersalnej platformy oraz prosty manipulator.
Nad platformą muszę chwilkę pomyśleć i coś narysować...
Manipulator również od podstaw - myślę, ze najprościej zwykły przegub cardana, sprężynka centrująca ze wstępnym napięciem regulowanym i:
a. mikroswitche
b. transoptor ze szczeliną (i prościutki przetwornik na przekaźnikach)
W manipulatorze przeprowadzona rurka do czujnika też DIY - namaluję i załącze w najbliższym czasie.
Elektronika sterująca - już ją masz. Rozbierasz pilota (ew. dobierasz uniwersalny w elektronicznym i dobierasz się do niego; tak to będzie lepsze podejście

) przyciski głośności i kanałów wyprowadzasz przewodami do switchy manipulatora.
Analogicznie nadciśnienie do włącz-wyłacz, a podciśnienie np do kanału 1 lub telegazety.
Unikamy uruchamiania skomplikowanej elektroniki, którą można odłożyć sobie na drugi etap. (komp mam nadzieję

).
Tyle na dziś z mojej strony...CDN