przez pomyłkę źle podłączyłem klemy (ach ci producenci akumulatorów raz tak robią + raz odwrotnie po pijaku pewnie) i alarm zaczął dziwnie działać tzn różnie reagował na impuls pilota, więc w pilocie takie malutkie pokrętełko (5x5 mm) regulowałem chyba się tym częstotliwość zmieniało i to pomagało jak nie łączył z powodu baterii, natomiast po tym ostatnim regulowaniu tego tranzystorka wogóle przestał reagować, wie ktoś ewentualnie jakie mogły by być koszty naprawy tego , czy wogóle zawracaćsobie głowę naprawą tego czy nie kupić nowego?
Myślicie że ten obrotowy tranzystorek się zepsuł od częstej regulacji??bo chcac wrócić do poprzedniego ustawien troche nim kręciłem??
Myślicie że ten obrotowy tranzystorek się zepsuł od częstej regulacji??bo chcac wrócić do poprzedniego ustawien troche nim kręciłem??