Witam, od niedawna jestem posiadaczem forda escorta 1.6 16v z 98r i mam następujący problem:
Silnik do póki nie złapie optymalnej temperatury to jego obroty wahają się w małym zakresie, a ostatnio jak stałem w korku i pierwszy raz porządnie się zagrzał to gdy ruszałem i naciskałem na pedał gazu nie było przez chwilę rzadnej reakcji (muł nie z tej ziemi). Po przyjechaniu do domu najzwylkejszym miernikiem zmierzyłem napięcie na sondzie lambda przy wolnych obrotach i wynosiło ono 0,04 V bez zmian, jak dodałem gazu to wzrosło i znowu spadło do 0,04 V. Ogólnie w trakcie jazdy przy zmianie biegów obroty wolno schodzą albo i potrafią się zawiesić. Mam pytanie czy to jej wina a może jeszcze jakiegoś czujnika a chciałbym obejść się bez warsztatu!!
Z góry dzięki!!!!
Silnik do póki nie złapie optymalnej temperatury to jego obroty wahają się w małym zakresie, a ostatnio jak stałem w korku i pierwszy raz porządnie się zagrzał to gdy ruszałem i naciskałem na pedał gazu nie było przez chwilę rzadnej reakcji (muł nie z tej ziemi). Po przyjechaniu do domu najzwylkejszym miernikiem zmierzyłem napięcie na sondzie lambda przy wolnych obrotach i wynosiło ono 0,04 V bez zmian, jak dodałem gazu to wzrosło i znowu spadło do 0,04 V. Ogólnie w trakcie jazdy przy zmianie biegów obroty wolno schodzą albo i potrafią się zawiesić. Mam pytanie czy to jej wina a może jeszcze jakiegoś czujnika a chciałbym obejść się bez warsztatu!!
Z góry dzięki!!!!